Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, szczęśliwego 2021 roku

Wszystkim Siostrom i Braciom w ten świąteczny czas,

,,Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat

Żeby zająć  wśród nas puste miejsce przy stole

Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas

I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

A nadzieja znów wstąpi w nas

Nieobecnych pojawią się cienie

Uwierzymy kolejny raz.

W jeszcze jedno Boże Narodzenie”

                                                            Grotmaszt

                                                                Marek Padjas

Osobisty Poczet Ludzi Morza

W południe,  31 grudnia 2020 roku na molo w Kołobrzegu, Mira Urbaniak dokonała ,,wodowania” audiobooka ,,Osobisty Poczet Ludzi Morza”. Matką chrzestną była Zuzanna Szymanowicz – młoda żeglarka klasy Optimist.

Relację z wodowania można obejrzeć na facebookowym profilu Radia Kołobrzeg.

https://www.facebook.com/RadioKolobrzeg/videos/304722900970871/

Ahoj! Bracia i Siostry, ludzie i miłośnicy morza!

Zamiast postawić żagle, odpaliłam silniki i ruszyła produkcja audiobooka „Osobisty Poczet Ludzi Morza”.

Płyty nie można kupić, można ją jedynie otrzymać od Stowarzyszenia „Bractwo Pirackie Kołobrzeg”, jako prezent ale dla tych, którzy zdecydują się wesprzeć nasz projekt. Jeżeli więc chcecie spędzić kilka godzin z Hallerem, Zaruskim, Kusznierewiczem, Paszke, Mieczkowskim czy Szurawskim – zapraszam do naszej załogi.

Jak się dowiecie, że po odbiorze audiobooka, zeszłam z tego świata, nie kupujcie kwiatów na mój grób. Dawno temu zrobiłam donację Akademii Medycznej w Gdańsku. Ale może nie będzie potrzeby.

„Osobisty Poczet Ludzi Morza”

to subiektywny wybór nieżyjących bohaterów Polski morskiej, od czasu zaślubin z morzem do współczesności. Osób, których biografia wpłynęła na mój rozwój osobisty i zawodowy – jako dziennikarki i żeglarki, w przede wszystkim jako edukatora morskiego.

Biogramy zostały napisane na podstawie moich książek „Gdynia – żeglarska stolica Polski” – dwa wydania – oraz „Za sterem. Od krawcowej do kaphornowca”, a także innych publikacji, wywiadów i rozmów oraz historii rodzinnej.

Dzięki stypendium twórczemu, przyznanemu mi przez Marszałka Województwa Pomorskiego powstały 24 opowieści:

– Czas zaślubin – Józef Haller, Kazimierz Porębski, Tadeusz Ziółkowski,

– Wiceadmirał Józef Unrug,

– Jul, Janka i żaglowce – Julian Czerwiński, Janka Bielak,

– Rejs podług słońca i gwiazd – Władysław Wagner,

– Morski uniwersytet – Mariusz Zaruski, Witold Bublewski,

– Mamy rozkaz cię utrzymać – Bolesław Romanowski,

– Andrzej Drapella,

– Komednanci – Konstatnty Maciejewicz, Kazimierz Jurkiewicz,

– Nec mergitur – Karol Olgierd Borchardt – opowieść Ewy Ostrowskiej,

– Synowie Ojców – Leszek Wiktorowicz, opowieść Mariusza Wiktorowicza,

– Rebe znaczy mądry – Juliusz Sieradzki,

– Zbyszek – Zdzisław Pieńkawa,

– Aleksander Kaszowski,

– Regatowcy – Kuba Jaworski, Jerzy Siudy, Zygfryd Perlicki,

– Ach, ta straszna baba – Teresa Remiszewska,

– Solo dookoła świata – Leonid Teliga, Zbigniew Puchalski, Henryk Jaskuła,

– Piotr i Mieczysław Ejsmontowie,

– Dziadek Mróz – Dariusz Bogucki,

– Fokarium = prof. Krzysztof Skóra,

– Szczecinianie – Monika Szwaja, Andrzej Mendygrał,

– Po oceanach i rzekach – Antoni Szarmach,

– Janusz Sikorski,

– Helanie – Klemens Kohnke, Jan Myślisz, Augustyn Schomburg.

– Urbaniakowie i Wądołowscy, czyli moje korzenie.

Opowieści te zostały nagrane w formie podcastów. Teksty czytali żyjący żeglarze i ludzie związani z morzem zawodem lub pasją:

Janusz Szydłowski – lektor filmowy, żeglarz

kontradmirał Czesław Dyrcz – dwukrotny kaphornowiec, wieloletni dowódca powojennej, nowej ORP „Iskra”; główny nawigator Marynarki Wojennej, Szef Biura Hydrograficznego Marynarki oraz komendant Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

Jacek Jakubowski – żeglarz, muzyk, twórca i szef Męskiego Chóru Szantowego Zawisza Czarny

Waldemar Mieczkowski – harcerskie i żeglarskie wychowanie otrzymał w białostockiej „Błękitnej 9”, szantymen, wieloletni kapitan „Zawiszy Czarnego”

Dariusz Drapella – syn kpt. ż.w. Andrzeja Drapelli, zawodowy marynarz, nawigator na katamaranie „Warta – Polpharma” w rejsie dookoła świata, triathlonista.

Tomasz Sobczak – aktor teatralny, filmowy, serialowy – kołobrzeżanin

Ewa Ostrowska – dziennikarka, asystentką, opiekunką i przyjaciółką Kapitana Borchardta

kpt. ż. w. Mariusz Wiktorowicz syn wieloletniego komendanta „Daru Młodzieży” Leszka Wiktorowicza

Mateusz Kusznierewicz – żeglarski mistrz olimpijski i świata

Jan Marcin Węsławski – biolog morza, polarnik, uczestnik wypraw na Spitsbergen, kieruje Instytutem Oceanologii PAN w Sopocie.

Roman Paszke – żeglarz, olimpijczyk, uczestnik min. regat Kieler Woche i Admiral’s Cup

Danuta Remiszewska – córka Teresy Remiszewskiej, żeglarka, żeglarka bojerowa

Czesława Ostrowska – instruktorka harcerstwa i żeglarstwa z Wielkich Jezior Mazurskich i „Zawiszy Czarnego”. Były wiceminister polityki i spraw społecznych w rządzie Donalda Tuska

Ewa Skóra – żona prof. Krzysztofa Skóry, biologa, polarnika, twórcy helskiego Fokarium

Marek Padjas – oficer floty wojennej, żeglarz, Grotmaszt Bractwa Kaphornowców, wiceprezes Ligi Morskiej i Rzecznej

Marek Szurawski – szantymen – współtwórca „Starych Dzwonów”, żeglarz, tłumacz, dziennikarz, pisarz, specjalizujący się w nauce zapamiętywania.

oraz Mira Urbaniak żeglarz – kaphornowiec, dziennikarz, polarnik.

Podcasty zestawiono z reportażami:

– „Na Zawiasie” – Mira Urbaniak dla Radia Gdańsk,

– „Generał Józef Haller – prawda i legenda”– Maria Prucińska Radio Gdańsk,

– „ Historia rodziny min. Eugeniusza Kwiatkowskiego” – Maria Prucińska Radio Gdańsk,

– „Pierwszy powrót Daru Młodzieży” – Maria Prucińska, Mira Urbaniak Radio Gdańsk

które nie były dostępne w domenie publicznej ani archiwach radiowych,

oraz

– „Admirał i dziewczyna” – Żaneta Walentyn Radio PiK

– „Posiedzieć, pomilczeć” – Katarzyna Wolnik–Sayna  Radio Szczecin

– „Trzech komandorów” – Jolanta Rudnik  Radio Koszalin.

Całość domknięto muzyką:

zespołu „Oberschlesien”

– „Hymn do Bałtyku” – sł. St. Rybka – Marius, muz. F. Nowowiejski

– „Press Gang” – sł. A. Mendygrał, muz. tradycyjna

– „ORP Orzeł” –

które nie są dostępne ani w domenie publicznej, ani na płytach, a zostały opracowane i wykonane specjalnie dla autorki projektu;

zespołu „Klang”

– „Morze, nasze morze” – kpt. A. Kowalski

– „Wesoła marynarska wiara” – sł. T. Dębicki, muz. nieznany

– „Portowe tango” – według A. Własta, muz. J. Petersburski

– „Wesoły marynarz” – sł. J. Tuwim, muz.Wł. Daniłowski

zespołu „Ryczące Dwudziestki”

– „Hiszpańskie dziewczyny” – sł. A. Mendygrał, G. Wasilewski, muz. tradycyjna.

Grzegorz „GooRoo” Tyszkiewicza – – „Nord West Passage” – sł. pol. D. Potoręcka, sł., muz. org. S. Rogers

Andrzeja Koryckiego i Dominiki Żukowskiej

– „Byle dalej” – sł. J. Chmielewski, muz. A. Korycki

– „Kapitan Borchardt” – sł. M. Szwaja, muz. A. Korycki

zespołu „EKT

– „Pójdę przez morze” – sł. K. Berndt, muz. J. Wydra

– „Z Pacyfiku na Atlantyk” – sł., muz. J. Wydra

Męskiego Chóru Szantowego ZAWISZA CZARNY – – „Pod żaglami Zawiszy” – sł. M. Bukarówna, Zawiszacy

oraz Chłopcy ahoj! w wykonaniu Jacka Jakubowskiego – a capella.

Całość – 10 godzin nagrania – została opracowana dźwiękowo do postaci audiobooka przez Jacka Puchalskiego.

Okładkę do audiobooka zaprojektował Ireneusz Szuniewicz.

Audiobook w wersji roboczej dostępny jest na stronie w portalu Facebook, ale zamieszczono tam tylko materiały dostępne w domenie publicznej.

Na płycie są reportaże i muzyka, której nigdzie w archiwum cyfrowym nie znajdziecie.

Audiobook jest też narzędziem, które ma pozwolić Bractwu Pirackiemu w Kołobrzegu zbudować wirtualne muzeum piractwa i wirtualną akademię tradycji morskiej.

Nasz program edukacyjny „Piracka Przygoda w Kołobrzegu” z powodu pandemii i lockdownu w roku 2020 został wstrzymany.

Nasza Reduta Solna wymaga remontu. A jest w niej ogromny zbiór eksponatów pirackich i morskich.

Razem z Tadeuszem Wanią Waśko zaczęliśmy nagrywać krótkie filmy edukacyjne, dostępne w Internecie.

Mam nadzieję, że zebrane z pomocą audiobooka pieniądze pozwolą nam nasz program utrzymać i rozwinąć, i udostępnić szerszej publiczności.

https://zrzutka.pl/a7ysw2

Ahoj, Bracia i Siostry,

Mira Urbaniak

 

Wyróżnienie dla kapitana Macieja Sodkiewicza

Kapitan Maciej Sodkiewicz został uhonorowany medalem za szczególne zasługi dla Pomorskiego Żeglarstwa. Kapituła doceniła jego wkład w pielęgnowanie tradycji jachtów z duszą, organizację wydarzeń żeglarskich a także dalekie wyprawy w najzimniejsze rejony Świata. Tak w skrócie można podsumować dwadzieścia lat żeglowania Maćka i sto tysięcy mil kilwateru za rufą.

Tym, co na wiecznej wachcie

Zaduszki – dzień w roku, który winniśmy poświecić wszystkim tym, którzy odeszli na ,,wieczną wachtę’’. Tym z najbliższej rodziny i tym, którzy nas kształtowali, byli naszymi przewodnikami, którym zawdzięczamy to, kim dziś jesteśmy. Dziś nie możemy iść na cmentarz i jak rokrocznie zapalić znicz wskazujący drogę naszej pamięci o Nich. Wspominamy wszystkich kolegów z morza, których kursy na nawigacyjnej mapie życia przecięły się z naszymi, a którym nie było dane zawinąć do macierzystego portu. Ale pamięć to nie tylko cmentarz, to dusza i serce gdzie zapisane są ich imiona i wspomnienia wspólnych chwil. Wspomnijmy ich wszystkich, zapalonym światłem w domu lub w dniu, kiedy będziemy mogli odwiedzić ich groby, dając znak, że o nich pamiętamy. Stawiamy dwie lampki na ich mogiłach: czerwoną z lewej i zieloną z prawej, jak światła do portu, dla nich ostatniego. Ci, którzy do tego portu nie dopłynęli mają przez to wytyczoną powrotną drogę. Niech wiedzą, że wciąż o nich pamiętamy. Zapalmy światełka wszystkim tym, którzy z morza nie powrócili. Jesteśmy tam na dalekich wodach ,,Cieśniny Drake’a’’ gdzie tamtejsze albatrosy to dusze naszych Sióstr i Braci – Kaphornowców. Pamiętajmy, że pamięć to nie jeden dzień w roku a każdy dzień, w którym korzystamy z lat minionych.

Na wieczną wachtę odszedł Zbigniew Stosio – Przyjaciel Bractwa Kaphornowców

Wszyscy straciliśmy kogoś bliskiego. Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności, która nas obezwładnia i zabiera w nieznane.
A kiedy pojawia się kradnąc ukochaną osobę, przeszywa serce bólem i odznacza w nim swoje piętno, które przypomina nam stale jacy jesteśmy wobec niej bezsilni.

Wobec ciosu, który spadł na Rodzinę, niełatwo znaleźć słowa pociechy. Można jedynie życzyć sił do zniesienia tego bólu, który tylko czas może złagodzić. Przyjmijcie od nas wyrazy najszczerszego współczucia i zrozumienia.

Marek Padjas

Grotmaszt

Siostry i Bracia Bractwa Kaphornowców

 

Do Zbyszka, Ostatnie pożegnanie,

Milczeć czy mówić ? Są sytuacje w których milczeć by wypadało, gdyż każde słowo wydaje się nie takie, jakie chcia­łoby się wypowiedzieć. Do takich sytuacji należy dzisiejsza uroczystość. Przy trumnie naszego drogiego kolegi Zbyszka milczeć by wypadało i pogrążyć się w zadumie nad nie­przeniknioną tajemnicą życia i śmierci.

Zgromadzeni nad grobem wspominamy raz jeszcze hi­storię jego życia, opowieść, którą zna większość z nas. On odszedł z naszego grona. Nad jego głową darń zie­lona, a w nogach zimny głaz. Był naszym serdecznym ko­legą, łączyła nas bardzo specjalna przyjaźń. Był cząstką na­szych najszczęśliwszych dni. Razem pracowaliśmy, śmialiśmy się, wy­pełniali wiele długich wieczorów. Nic nigdy nie zastąpi straconego to­warzysza. Nie można stworzyć sobie starych przyjaźni. Nie ma ceny skarb tylu wspomnień, tylu trudnych godzin, tylu waśni, pojednań, po­rywów zmysłów. Takie przyjaźnie nie są do odtworzenia.

Chociaż wiemy, że śmierć jest tylko zakończeniem ziemskiej wędrówki, to jednak tak po ludzku, czujemy głęboki smutek, że już więcej nie spo­tkamy Cię na naszych życiowych morskich szlakach.

Pozostaje nam w pamięci człowiek – żeglarz. Człowiek o wyjątkowej umiejętności jednania ludzi. Pozostanie w naszej pamięci jako kapitan swojej ,,Stosiówki”. Wobec nikogo nie przeszedł obojętnie. Dbał o wszystko i wszystkich. Troszczył się o żeglarzy  jak ojciec o dzieci, najbardziej zaś o ubogich, zagubionych, bezsilnych. Kochany Zbyszku to Ty wi­działeś naszą radość i wzruszenie. To Ty pocieszałeś, wzbudzałeś na­dzieję i ocierałeś łzy.

Wielu z nas jeszcze czuje Twój mocny, serdeczny uścisk dłoni i widzi spokojną, łagodną i uśmiechniętą twarz. Te i wiele innych obrazów po­zostanie w naszej pamięci. Ale przede wszystkim pozostanie w naszych sercach całe Twoje dziedzictwo duchowe, które pozostawi­łeś po sobie. Nigdy nie zapomnimy Twoich planów i ma­rzeń, hasła co jeszcze można zrobić. To z Twoich twórczych marzeń zrodziły się takie przedsięwzięcia jak: rejsy, regaty, konkursy, gale. Jeszcze niedawno planowaliśmy Ogólnopolskie Otwarcie Sezonu Żeglarskiego w Kołobrzegu. Rozmawialiśmy o zabytkowym żaglowcu Kapitan Głowacki.

Zbyszku gdyby łzy Twoich przyjaciół miały moc przy­wracania do życia byłbyś dalej pośród nas. Gdyby nasze modlitwy miały moc wskrzeszania razem z nami radował­byś się z przypadających za dwa miesiące 73 urodzin.

Nasz Pan widać miał swój plan, powierzając Ci nowe zadania.

Żegnając Cię, drogi Zbyszku swoją wdzięczność dla Cie­bie możemy wyrazić tylko poprzez słowa:

 

Stary port się powoli układał do snu

Świeża bryza zmarszczyła morze gładkie jak stół

Stary rybak na kei zaczął śpiewać swą pieśń

Zabierzcie mnie chłopcy, mój czas kończy się.

Fiddlers Green to kraina do której zmierzają wszyscy żeglarze.

Tam delfiny figlują w wodzie czystej jak łza,

A o groźnym Hornie zapomina się tam.

Ty Zbyszku wziąłeś swój sztormiak i sweter

Oddałeś cumy na ląd.

Ostatni raz spojrzyj na swój port

Pozdrów naszych kolegów,

Powiedz, że dnia pewnego spotkamy się wszyscy tam w Fiddlers Green.

 

                                                                                                                                                                           Kaphornowcy

 

WALNE ZEBRANIE BRACTWA KAPHORNOWCÓW

2020.03.06 Gdańsk WZB

Tradycyjne w Gdańsku w pierwszy piątek marca (6 marca br.) odbyło się Walne Zebranie Bractwa Kaphornowców. Termin nie jest przypadkowy, w ten sposób upamiętniamy fakt pierwszego opłynięcia Przylądka Nieprzejednanego przez statek pod biało czerwoną banderą. Było to 1 marca 1937 roku o godzinie 12.26, a tą jednostką był oczywiście nasz flagowy żaglowiec „Dar Pomorza” . Załogą dowodził kapitan Konstanty Maciejewicz. Wczesnym przedpołudniem odwiedzono żeglarskie miejsca pamięci i kwatery byłych grotmasztów. Na Cmentarzu Witomińskim kapitana Leszka Wiktorowicza oraz Zenona Gralaka – założyciela Bractwa, na gdańskim Srebrzysku Dariusza BoguckiegoZdzisława Pieńkawy i Tadeusza Jabłońskiego. W Bydgoszczy złożono kwiaty na mogile kapitana Aleksandra Kaszowskiego. W kościele p.w. Św. Jakuba przy tablicy Bractwa Kaphornowców pod przewodnictwem Ojca Gwardiana Zdzisława Dumy odmówiona została modlitwa w intencji zmarłych i żyjących żeglarzy. Kwiaty złożono również w Bydgoszczy na kwaterze kapitana Aleksandra Kaszowskiego.

W spotkaniu zorganizowanym w gdański Hotelu Mercure brali również udział zaproszeni goście, przyjaciele i sympatycy. Wśród nich Rodziny założycieli Bractwa Tadeusza Jabłońskiego i Zenona Gralaka. Ligę Morską i Rzeczną reprezentowała prezes wyszkowskiego oddziału LMiR Elżbieta Kasińska współorganizatorka konkursu ,,Kurs na Horn”. Szczególnie gorąco powitano nowych kandydatów i ich rodziny.

W trakcie posiedzenia Grotmaszt Marek Padjas podsumował ostatni rok działalności. Podziękował władzom, które organizowały prace stowarzyszenia. Minutą ciszy upamiętniono tych Braci i Siostry, którzy odeszli na wieczną wachtę. W 2019- 2020 roku na Przylądek Horn dotarło ponad siedemdziesięciu polskich żeglarzy w sześciu rejsach pod żaglami. Ogółem do dnia 06.03.2020 r. przylądek Horn został pokonany 132 razy przez żaglowce i jachty pod biało-czerwoną banderą i 22 razy przez jachty obcych bander z polskimi żeglarzami na pokładzie. Na Horn popłynęło 35 polskich jednostek, przy czym kilka z nich przylądek opłynęło wielokrotnie z innymi załogami. Ogółem w to magiczne miejsce dotarło 1363 polskich żeglarzy. 148 Polaków było tam kilka razy.

Kolejnym punktem obrad było rozpatrzenie wniosku Kapituły o nadanie tytułów Członka Honorowego Bractwa Kaphornowców. W tym roku do tego zaszczytnego tytułu nominowano: Henryka Jaskułę oraz Edwarda Zimmermanna. Obaj niezwykle zasłużeni dla polskiego żeglarstwa. Ich życiorysy okraszone anegdotami i przygodami z okresu wspólnego pływania przedstawili kolejno kapitanowie Hubert Latoś i Władysław Cebula. Niestety ze względu na stan zdrowia Bohaterowie nie mogli uczestniczyć w posiedzeniu. Statuetki, dyplomy i błękitne chusty otrzymają w innym terminie. Dla kapitana Henryka Jaskuły ten rok jest szczególny. Rada Miasta Przemyśla ogłosiła go jako ,,Rok Kapitana Jaskuły”. Z tej okazji na Podkarpaciu organizowane jest wiele imprez żeglarskich. Wszyscy zebrani jednogłośnie przegłosowali obie kandydatury. Grotmaszt odczytał listy z podziękowaniami oraz gratulacjami dla Braci i Sióstr. Na mocy przepisów Statutu byli Grotmasztowie mają prawo noszenia błękitnej chusty. Tak więc kapitan Cezary Bartosiewicz, który zakończył swoją kadencję w marcu 2019 roku otrzymał z rąk obecnego Grotmaszta Marka Padjasa ten najwyższy symbol w hierarchii Bractwa.

Po dyskusji dotyczącej bieżących spraw przystąpiono do głównego punktu spotkania: ślubowania i przyjęcia nowych sióstr i braci. Rotę odczytał kapitan Maciej Sodkiewicz:

,,My, Członkowie Bractwa Kaphornowców,
przywołując pamięć wszystkich żeglarzy,
zarówno tych, którzy opłynęli przylądek Horn jak i tych,
którzy ulegli przemocy jego groźnych wód i znaleźli grób w głębinach Cieśniny Drake’a,
przyjmujemy za obowiązujący nas statut Bractwa i ślubujemy
strzec honoru polskiego żeglarza,
godności biało-czerwonej bandery
i służyć naszym doświadczeniem, radą i pomocą żeglarzom,
którzy tego będą potrzebowali.”

Członkowie Kapituły założyli nowym Albatrosom Hornu żółte chusty i wręczyli stosowne dyplomy. Fakt został uczczony lampką szampana. W tym roku Bractwo powiększyło się o dwudziestu ośmiu nowych Sióstr i Braci. Od tego momentu będzie im wolno o wiele więcej niż innym żeglarzom na świecie. Mogą na przykład gwizdać na pokładzie, siusiać i pluć pod wiatr, a nawet kompletnie lekceważyć obowiązującą na jachcie hierarchię. Wolno im także podczas posiłku trzymać jedną nogę na stole, a w towarzystwie równych rangą zawsze mogą liczyć na miejsce siedzące. Mogą więc robić to, za co każdy inny żeglarz pewnie natychmiast zostałby wyrzucony za burtę lub co najmniej umieszczony na rei masztu do końca wachty.

To tylko prawa, obowiązków jest znacznie więcej, bo przecież Kaphornowcy to elita. Swoją postawą mają służyć za wzór cnót żeglarskich i strzec honoru biało – czerwonej bandery.

Zebranie odbyło się jako preludium przed Galą Nagrody Rejs Roku. Bractwo Kaphornowców od początku współorganizuje tę imprezę. Jej twórcami byli wspomniani wcześniej Tadeusz Jabłoński, Zenon Gralak i Andrzej Rościszewski. Jedną z nagród wręczanych podczas uroczystości jest Nagroda Grotmaszta Bractwa Kaphornowców im. kpt. j. ż.w. Aleksandra Kaszowskiego ,, Za dobrą żeglarską robotę w trudnych warunkach”. Tym razem powędrowała do kapitana jachtowego Zenona Jankowskiego (s/y Oceanna) za zwycięstwo w Bitwie o Gotland. Drugie miejsce w tych niezwykle ciężkich regatach zdobyła Aleksandra Emche na jachcie Mokotów i to ją Grotmaszt Bractwa postanowił wyróżnić okolicznościową statuetką. Ten rok jest dla Polski Morskiej szczególny, dlatego Bractwo postanowiło uhonorować również ,,Miasto Puck z okazji 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem – 10.02.2020 r”. Nagrodę tę odebrała Hanna Pruchniewska – Burmistrz Pucka. Gala tym razem odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności i zgromadziła całą żeglarską elitę Polski.

Tekst: Marek Padjas

Zdjęcia: Elżbieta Kasińska i Cezary Spigarski

więcej zdjęć w Galerii

http://bractwo-kaphornowcow.pl/walne-zebranie-bractwa-gdansk-6-marca-2020/

Ostatnie uchwały oraz komunikaty

Bractwo Kaphornowców

Bractwo skupia dziś kilkuset braci. Stanowi ciało o najwyższym autorytecie żeglarskim, trwa nadal i nieustannie - jak sam Cape Horn,
jako ważne ogniwo naszych tradycji na morzach i oceanach, świadczy zarazem o sile polskiego żeglarstwa. POZNAJ NASZĄ HISTORIĘ

My, Członkowie Bractwa Kaphornowców,

przywołując pamięć wszystkich żeglarzy,
zarówno tych, którzy opłynęli przylądek Horn jak i tych,
którzy ulegli przemocy jego groźnych wód i znaleźli grób w głębinach Cieśniny Drake’a,
przyjmujemy za obowiązujący nas statut Bractwa i ślubujemy
strzec honoru polskiego żeglarza,
godności biało-czerwonej bandery
i służyć naszym doświadczeniem, radą i pomocą żeglarzom,
którzy tego będą potrzebowali.

Przejdź do paska narzędzi