Category Archives: Aktualności


Na wieczną wachtę odszedł Zbigniew Stosio – Przyjaciel Bractwa Kaphornowców

Wszyscy straciliśmy kogoś bliskiego.
Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności, która nas obezwładnia i zabiera w nieznane.
A kiedy pojawia się kradnąc ukochaną osobę, przeszywa serce bólem i odznacza w nim swoje piętno, które przypomina nam stale jacy jesteśmy wobec niej bezsilni.

Wobec ciosu, który spadł na Rodzinę, niełatwo znaleźć słowa pociechy. Można jedynie życzyć sił do zniesienia tego bólu, który tylko czas może złagodzić. Przyjmijcie od nas wyrazy najszczerszego współczucia i zrozumienia.

Marek Padjas

Grotmaszt

Siostry i Bracia Bractwa Kaphornowców

 

Do Zbyszka. Ostatnie pożegnanie,

Milczeć czy mówić ? Są sytuacje w których milczeć by wypadało, gdyż każde słowo wydaje się nie takie, jakie chcia­łoby się wypowiedzieć. Do takich sytuacji należy dzisiejsza uroczystość. Przy trumnie naszego drogiego kolegi Zbyszka milczeć by wypadało i pogrążyć się w zadumie nad nie­przeniknioną tajemnicą życia i śmierci.

Zgromadzeni nad grobem wspominamy raz jeszcze hi­storię jego życia, opowieść, którą zna większość z nas. On odszedł z naszego grona. Nad jego głową darń zie­lona, a w nogach zimny głaz. Był naszym serdecznym ko­legą, łączyła nas bardzo specjalna przyjaźń. Był cząstką na­szych najszczęśliwszych dni. Razem pracowaliśmy, śmialiśmy się, wy­pełniali wiele długich wieczorów. Nic nigdy nie zastąpi straconego to­warzysza. Nie można stworzyć sobie starych przyjaźni. Nie ma ceny skarb tylu wspomnień, tylu trudnych godzin, tylu waśni, pojednań, po­rywów zmysłów. Takie przyjaźnie nie są do odtworzenia.

Chociaż wiemy, że śmierć jest tylko zakończeniem ziemskiej wędrówki, to jednak tak po ludzku, czujemy głęboki smutek, że już więcej nie spo­tkamy Cię na naszych życiowych morskich szlakach.

Pozostaje nam w pamięci człowiek – żeglarz. Człowiek o wyjątkowej umiejętności jednania ludzi. Pozostanie w naszej pamięci jako kapitan swojej ,,Stosiówki”. Wobec nikogo nie przeszedł obojętnie. Dbał o wszystko i wszystkich. Troszczył się o żeglarzy  jak ojciec o dzieci, najbardziej zaś o ubogich, zagubionych, bezsilnych. Kochany Zbyszku to Ty wi­działeś naszą radość i wzruszenie. To Ty pocieszałeś, wzbudzałeś na­dzieję i ocierałeś łzy.

Wielu z nas jeszcze czuje Twój mocny, serdeczny uścisk dłoni i widzi spokojną, łagodną i uśmiechniętą twarz. Te i wiele innych obrazów po­zostanie w naszej pamięci. Ale przede wszystkim pozostanie w naszych sercach całe Twoje dziedzictwo duchowe, które pozostawi­łeś po sobie. Nigdy nie zapomnimy Twoich planów i ma­rzeń, hasła co jeszcze można zrobić. To z Twoich twórczych marzeń zrodziły się takie przedsięwzięcia jak: rejsy, regaty, konkursy, gale. Jeszcze niedawno planowaliśmy Ogólnopolskie Otwarcie Sezonu Żeglarskiego w Kołobrzegu. Rozmawialiśmy o zabytkowym żaglowcu Kapitan Głowacki.

Zbyszku gdyby łzy Twoich przyjaciół miały moc przy­wracania do życia byłbyś dalej pośród nas. Gdyby nasze modlitwy miały moc wskrzeszania razem z nami radował­byś się z przypadających za dwa miesiące 73 urodzin.

Nasz Pan widać miał swój plan, powierzając Ci nowe zadania.

Żegnając Cię, drogi Zbyszku swoją wdzięczność dla Cie­bie możemy wyrazić tylko poprzez słowa:

 

Stary port się powoli układał do snu

Świeża bryza zmarszczyła morze gładkie jak stół

Stary rybak na kei zaczął śpiewać swą pieśń

Zabierzcie mnie chłopcy, mój czas kończy się.

Fiddlers Green to kraina do której zmierzają wszyscy żeglarze.

Tam delfiny figlują w wodzie czystej jak łza,

A o groźnym Hornie zapomina się tam.

Ty Zbyszku wziąłeś swój sztormiak i sweter

Oddałeś cumy na ląd.

Ostatni raz spojrzyj na swój port

Pozdrów naszych kolegów,

Powiedz, że dnia pewnego spotkamy się wszyscy tam w Fiddlers Green.

 

                                                        Kaphornowcy

Życzenia Wielkanocne Grotmaszta

WRĘCZONO NAGRODY KAPITANA LESZKA WIKTOROWICZA

2020.03.08. Nagroda Kpt. L.Wiktorowicza

W dniu 6 marca 1988 roku o godzinie 7.15 czasu statkowego został opłynięty przylądek Horn przez Dar Młodzieży dowodzony przez kapitana Leszka Wiktorowicza. W 2012 roku ustanowiona została Nagroda im. Kapitana Leszka Wiktorowicza. Organizatorami, a jednocześnie pomysłodawcami są: spadkobiercy Kapitana, Fundacja Press Club, Bractwo Kaphornowców i Miasto Gdynia. Cel to uhonorowanie wyjątkowych dokonań żeglarskich, osiągnięć w dziedzinie wychowania morskiego młodzieży lub kształtowania świadomości morskiej.

Termin wręczania nagrody zbiega się z datą opłynięcia żeglarskiego Mont Everestu. W tym roku spotkanie odbyło się 8 marca. W Hotelu Belotto w Warszawie zorganizowano Galę wręczenia nagród. Otworzył ją Jarosław Włodarczyk – prezes Press Clubu, który poinformował zebranych o decyzji jury. Tegorocznymi laureatami Nagrody im. Kapitana Leszka Wiktorowicza 2020 zostali: kapitan Bartłomiej Skwara oraz kapitanowie Ireneusz Lewandowski i Rafał Szymański. Kpt. ż.w. Mariusz Wiktorowicz, przewodniczący kapituły nagrody, syn Patrona powiedział, że jego Ojciec bezgranicznie kochał żagle i żeglugę. Był przede wszystkim wychowawcą młodego pokolenia marynarzy. Mimo swojej surowości każdy mógł liczyć na jego pomoc, a szczególnie sprawiedliwą ocenę.

Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdynia stwierdziła, że w żeglarstwie jest moc, kształtowanie charakterów, ale także pokazywanie piękna świata. Gdynia jest zawsze otwarta dla jachtów i ludzi kochających wodę i morze. Waldemar Heflich redaktor naczelny miesięcznika ,,Żagle” stwierdził: „Nagradzamy tych, którzy zarażają młodych ludzi żeglarstwem. Wszyscy nasi tegoroczni laureaci mają w tej kwestii wielkie zasługi.” Laudację laureata, kapitana Bartłomieja Skwary wygłosił komandor Marek Padjas Grotmaszt Bractwa Kaphornowców. Przypomniał, że podczas obrad kapituły kapitan Mariusz Wiktorowicz powiedział o Bartłomieju Skwarze, że zobaczył w nim swojego ojca – dlatego jestem przekonany, że nagroda ta trafi w odpowiednie ręce. Kapitule chodzi o to, by laureat kochał morze i wszystko co się na morzu dzieje – i taki właśnie jest kapitan Skwara. Nagrodę odebrał Piotr Kulczycki, armator „Fryderyka Chopina” i laureat jednej z poprzednich edycji. Kapitan Skwara przebywa w rejsie szkolnym i nie mógł opuścić jednostki.

Nagrodę Specjalną im. Kapitana Leszka Wiktorowicza otrzymali dwaj kapitanowie żeglugi wielkiej – Ireneusz Lewandowski i Rafał Szymański, dowodzący „Darem Młodzieży” w Rejsie Niepodległości. Kapituła uhonorowała w ten sposób ich wkład w powodzenie tego historycznego przedsięwzięcia, popularyzację żeglarstwa i szkolenie morskie młodzieży. Laudację wygłosiła Joanna Zielińska. Dzięki temu rejsowi prawie tysiąc osób odbyło staż morski, w tym 348 wzięło udział w Rejsie Niepodległości dzięki konkursowi. To była dla nich unikatowa okazja żeby poznać morze, żaglowiec i przeżyć wielką morską przygodę Nagrodę odebrał kpt. ż.w. Rafał Szymański. „Dar Młodzieży” powstał właśnie po to, by szkolić młodzież. Kapitan Wiktorowicz wspaniale wypełniał tę rolę. Został również odczytany list nieobecnego na uroczystości kpt. ż.w. Ireneusza Leszczyńskiego. Spotkanie było również okazją do dyskusji nad kolejnymi planami STS Fryderyka Chopina i STS Daru Młodzieży.

zdjęcia w Galerii http://bractwo-kaphornowcow.pl/nagroda-kapitana-leszka-wiktorowicza-2/

Tekst: Marek Padjas

Zdjęcia: Elżbieta KasińskaMarek Padjas

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

50. GALA ŻEGLARSKA W GDAŃSKU – NAGRODY REJS ROKU I SREBRNY SEKSTANT 2019 WRĘCZONE

W Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, w piątkowy wieczór 6 marca odbyła się uroczystość wręczenia najważniejszych polskich wyróżnień w żeglarstwie morskim. Laureatką “Sekstantu” i “Rejsu Roku 2019” jednogłośnie uznano kpt. Joannę Pajkowską za opłynięcie świata w rejsie solo bez zawijania do portów.

Uroczystość wręczenia najważniejszych w polskim żeglarstwie morskim nagród organizowana jest tradycyjnie zawsze w pierwszy piątek marca – na pamiątkę pierwszego przejścia trawersu Przylądka Horn pod polską banderą, którego dokonał „Dar Pomorza” – nocą z 1 na 2 marca 1937 roku. Gala po raz pierwszy odbyła się w auli ECS.

Podczas wydarzenia w ECS wspominano przedstawicieli braci żeglarskiej, którzy odeszli w minionym roku, a były wśród nich także osoby nieodłącznie związane z Nagrodą przyznawaną od 50 lat: Tadeusz Jabłoński i Zenon Gralak, którzy wraz ze zmarłym wiele lat wcześniej Kazimierzem Kołodziejem, byli pomysłodawcami ustanowienia honorowych wyróżnień. Byli również twórcami Bractwa Kaphornowców. Na wieczną wachtę w 2019 r. odszedł także kpt. Andrzej Rościszewski – laureat Srebrnego Sekstantu nr 1 z 1970 roku za opłynięcie Islandii na s/y „Śmiały”. Wśród zebranych zabrakło również komandora Edwarda Kinasa i kapitana Andrzeja Mendygrała.

Tegorocznym zwycięzcą został – rejs kapitan Joanny „Asi” Pajkowskiej solo non-stop dookoła świata na jachcie „Fanfan” i to ona już po raz trzeci stała się właścicielką Srebrnego Sekstantu i Nagrody Honorowej „Rejs Roku 2019”.

  • Drugą Nagrodą Honorową „Rejs Roku 2019” przyznano  Przemysławowi Tarnackiemu, inicjatorowi, kreatorowi i skipperowi projektu szkolenia polskich żeglarzy amatorów realizowanego w ramach Ocean Challenge Yacht Club.
  • Trzecią Nagrodę Honorową „Rejs Roku 2019” przyznano  Andrzejowi Kopczyńskiemuza wieloletnie przedsięwzięcie, jakim było etapowe opłynięcie świata, zapoczątkowane w 2015 roku na Florydzie jachtem „Jolanta III”.

Jury przyznało również dwa wyróżnienia:

  • Januszowi Madejowi za start i godną odnotowania postawę w prestiżowych regatach Rolex Fastnet Race 2019 w klasie załóg dwuosobowych,
  • k Maciejowi Sodkiewiczowi, upartemu polarnemu żeglarzowi, za realizację kolejnego północnego projektu Lodowe Krainy – Rosyjska Arktyka 2019.

Nagrodą specjalną „Rejs Roku 2019” uhonorowano wielką wyprawę żaglowca „Dar Młodzieży” dookoła świata – Rejs Niepodległości, w którym udział wzięło blisko tysiąc młodych polskich żeglarzy. Fregatą dowodzili kapitanowie żeglugi wielkiej Ireneusz Lewandowski i Rafał Szymański.

Nagrodę Specjalną Polskiego Związku Żeglarskiego otrzymał z kolei kpt. Wojciech Maleika za poprowadzenie jachtu „Dar Szczecina” w The Tall Ships Races’2019. W kolejnych etapach tego zlotu uczestniczyło 36 młodych żeglarzy wyłonionych w konkursie szczecińskiego Programu Morskiej Edukacji Młodzieży.

Nagrodę Specjalną Prezydenta Miasta Gdańska, czyli „Bursztynową Różę Wiatrów” otrzymał kpt. Michał Weselak, uczestnik uznanych, oceanicznych regat samotnych żeglarzy Mini Transat 650, które (debiutując) ukończył jako czwarty Polak w historii. 

Tego wieczoru wręczono także nagrodę Magazynu Sportów Wodnych „ŻAGLE”, którą o otrzymał kpt. Andrzej Remiszewski za bałtycką wędrówkę po portach i przystaniach zachodniego Bałtyku na jachcie „Tequila”.

W setną rocznicę zaślubin Polski z Bałtykiem burmistrz Hanna Pruchniewska odbiera nagrodę Bractwa Kaphornowców dla Miasta Pucka

Bractwo Kaphornowców swoją Nagrodą Grotmaszta uhonorowało kpt. Zenona Jankowskiego za dobrą robotę żeglarską w wyjątkowo ciężkich warunkach, czyli za zwycięstwo w Wielkiej Żeglarskiej Bitwie o Gotland – Konsal Challenge 2019. Wyróżnienie za ukończenie ciężkich zmagań gotlandzkich otrzymała także kpt. Aleksandra Emche.Galę uświetnił występ trójmiejskiego męskiego chóru szantowego Zawisza Czarny

Jury 50. edycji Nagrody Rejs Roku i Srebrny Sekstant:

– kontradm. Czesław Dyrcz – przewodniczący Jury;

– Bogusław Witkowski – wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego ds. morskich, przewodniczący Komisji Żeglarstwa Morskiego;

– Zbigniew Stosio – sekretarz jury „Rejs Roku – Srebrny Sekstant”;

– Leszek Paszkowski – przedstawiciel Miasta Gdańska;

– Aleksander Gosk – koordynator projektu „Rejs Roku – Srebrny Sekstant”;

– Marek Padjas – Grotmaszt Bractwa Kaphornowców.

 

zdjęcia w Galerii  http://bractwo-kaphornowcow.pl/gala-nagrody-rejs-roku-6-marca-2020/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WALNE ZEBRANIE BRACTWA KAPHORNOWCÓW

2020.03.06 Gdańsk WZB

Tradycyjne w Gdańsku w pierwszy piątek marca (6 marca br.) odbyło się Walne Zebranie Bractwa Kaphornowców. Termin nie jest przypadkowy, w ten sposób upamiętniamy fakt pierwszego opłynięcia Przylądka Nieprzejednanego przez statek pod biało czerwoną banderą. Było to 1 marca 1937 roku o godzinie 12.26, a tą jednostką był oczywiście nasz flagowy żaglowiec „Dar Pomorza” . Załogą dowodził kaptan Konstanty Maciejewicz. Wczesnym przedpołudniem odwiedzono żeglarskie miejsca pamięci i kwatery byłych grotmasztów. Na Cmentarzu Witomińskim kapitana Leszka Wiktorowicza oraz Zenona Gralaka – założyciela Bractwa, na gdańskim Srebrzysku Dariusza BoguckiegoZdzisława Pieńkawy i Tadeusza Jabłońskiego. W Bydgoszczy złożono kwiaty na mogile kapitana Aleksandra Kaszowskiego. W kościele p.w. Św. Jakuba przy tablicy Bractwa Kaphornowców pod przewodnictwem Ojca Gwardiana Zdzisława Dumy odmówiona została modlitwa w intencji zmarłych i żyjących żeglarzy. Kwiaty złożono również w Bydgoszczy na kwaterze kapitana Aleksandra Kaszowskiego.

W spotkaniu zorganizowanym w gdański Hotelu Mercure brali również udział zaproszeni goście, przyjaciele i sympatycy. Wśród nich Rodziny założycieli Bractwa Tadeusza Jabłońskiego i Zenona Gralaka. Ligę Morską i Rzeczną reprezentowała prezes wyszkowskiego oddziału LMiR Elżbieta Kasińska współorganizatorka konkursu ,,Kurs na Horn”. Szczególnie gorąco powitano nowych kandydatów i ich rodziny.

W trakcie posiedzenia Grotmaszt Marek Padjas podsumował ostatni rok działalności. Podziękował władzom, które organizowały prace stowarzyszenia. Minutą ciszy upamiętniono tych Braci i Siostry, którzy odeszli na wieczną wachtę. W 2019- 2020 roku na Przylądek Horn dotarło ponad siedemdziesięciu polskich żeglarzy w siedmiu rejsach pod żaglami. Ogółem do dnia 06.03.2020 r. przylądek Horn został pokonany 133 razy przez żaglowce i jachty pod biało-czerwoną banderą i 22 razy przez jachty obcych bander z polskimi żeglarzami na pokładzie. Na Horn popłynęło 35 polskich jednostek, przy czym kilka z nich przylądek opłynęło wielokrotnie z innymi załogami. Ogółem w to magiczne miejsce dotarło 1365 polskich żeglarzy. 150 Polaków było tam kilka razy.

Kolejnym punktem obrad było rozpatrzenie wniosku Kapituły o nadanie tytułów Członka Honorowego Bractwa Kaphornowców. W tym roku do tego zaszczytnego tytułu nominowano: Henryka Jaskułę oraz Edwarda Zimmermanna. Obaj niezwykle zasłużeni dla polskiego żeglarstwa. Ich życiorysy okraszone anegdotami i przygodami z okresu wspólnego pływania przedstawili kolejno kapitanowie Hubert Latoś i Władysław Cebula. Niestety ze względu na stan zdrowia Bohaterowie nie mogli uczestniczyć w posiedzeniu. Statuetki, dyplomy i błękitne chusty otrzymają w innym terminie. Dla kapitana Henryka Jaskuły ten rok jest szczególny. Rada Miasta Przemyśla ogłosiła go jako ,,Rok Kapitana Jaskuły”. Z tej okazji na Podkarpaciu organizowane jest wiele imprez żeglarskich. Wszyscy zebrani jednogłośnie przegłosowali obie kandydatury. Grotmaszt odczytał listy z podziękowaniami oraz gratulacjami dla Braci i Sióstr. Na mocy przepisów Statutu byli Grotmasztowie mają prawo noszenia błękitnej chusty. Tak więc kapitan Cezary Bartosiewicz, który zakończył swoją kadencję w marcu 2019 roku otrzymał z rąk obecnego Grotmaszta Marka Padjasa ten najwyższy symbol w hierarchii Bractwa.

Po dyskusji dotyczącej bieżących spraw przystąpiono do głównego punktu spotkania: ślubowania i przyjęcia nowych sióstr i braci. Rotę odczytał kapitan Maciej Sodkiewicz:

,,My, Członkowie Bractwa Kaphornowców,
przywołując pamięć wszystkich żeglarzy,
zarówno tych, którzy opłynęli przylądek Horn jak i tych,
którzy ulegli przemocy jego groźnych wód i znaleźli grób w głębinach Cieśniny Drake’a,
przyjmujemy za obowiązujący nas statut Bractwa i ślubujemy
strzec honoru polskiego żeglarza,
godności biało-czerwonej bandery
i służyć naszym doświadczeniem, radą i pomocą żeglarzom,
którzy tego będą potrzebowali.”

Członkowie Kapituły założyli nowym Albatrosom Hornu żółte chusty i wręczyli stosowne dyplomy. Fakt został uczczony lampką szampana. W tym roku Bractwo powiększyło się o dwudziestu ośmiu nowych Sióstr i Braci. Od tego momentu będzie im wolno o wiele więcej niż innym żeglarzom na świecie. Mogą na przykład gwizdać na pokładzie, siusiać i pluć pod wiatr, a nawet kompletnie lekceważyć obowiązującą na jachcie hierarchię. Wolno im także podczas posiłku trzymać jedną nogę na stole, a w towarzystwie równych rangą zawsze mogą liczyć na miejsce siedzące. Mogą więc robić to, za co każdy inny żeglarz pewnie natychmiast zostałby wyrzucony za burtę lub co najmniej umieszczony na rei masztu do końca wachty.

To tylko prawa, obowiązków jest znacznie więcej, bo przecież Kaphornowcy to elita. Swoją postawą mają służyć za wzór cnót żeglarskich i strzec honoru biało – czerwonej bandery.

Zebranie odbyło się jako preludium przed Galą Nagrody Rejs Roku. Bractwo Kaphornowców od początku współorganizuje tę imprezę. Jej twórcami byli wspomniani wcześniej Tadeusz Jabłoński, Zenon GralakAndrzej Rościszewski. Jedną z nagród wręczanych podczas uroczystości jest Nagroda Grotmaszta Bractwa Kaphornowców im. kpt. j. ż.w. Aleksandra Kaszowskiego ,, Za dobrą żeglarską robotę w trudnych warunkach”. Tym razem powędrowała do kapitana jachtowego Zenona Jankowskiego (s/y Oceanna) za zwycięstwo w Bitwie o Gotland. Drugie miejsce w tych niezwykle ciężkich regatach zdobyła Aleksandra Emche na jachcie Mokotów i to ją Grotmaszt Bractwa postanowił wyróżnić okolicznościową statuetką. Ten rok jest dla Polski Morskiej szczególny, dlatego Bractwo postanowiło uhonorować również ,,Miasto Puck z okazji 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem – 10.02.2020 r”. Nagrodę tę odebrała Hanna Pruchniewska – Burmistrz Pucka. Gala tym razem odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności i zgromadziła całą żeglarską elitę Polski.

Tekst: Marek Padjas

Zdjęcia: Elżbieta Kasińska i Cezary Spigarski

zdjęcia w Galerii http://bractwo-kaphornowcow.pl/gala-nagrody-rejs-roku-6-marca-2020/

 

 

 

 

 

 

 

 

KPT. JACHT. ZENON JANKOWSKI LAUREATEM NAGRODY GROTMASZTA BRACTWA KAPHORNOWCÓW

KPT. JACHT. ZENON JANKOWSKI LAUREATEM NAGRODY GROTMASZTA BRACTWA KAPHORNOWCÓW IM. KPT. J. Ż..W. ALEKSANDRA KASZOWSKIEGO
,,ZA DOBRĄ ROBOTĘ ŻEGLARSKĄ W WYJĄTKOWO CIĘŻKICH WARUNKACH”.

Jest zwycięzcą ubiegłorocznej edycji Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland – Konsal Challenge 2019 w klasyfikacji ogólnej oraz w kategorii ORC. Zenon Jankowski wyczynu tego dokonał na jachcie Oceanna (Outborn 39). Wpłynął na linię mety 18.09.2019 r. o godzinie 23:12, po 83 godzinach i 12 minutach od startu (3 doby, 11 godzin, 12 minut).

„Najtrudniejsza była pierwsza noc” – przyznał zwycięzca. „Jacht był trochę przeżaglowany, a strach było iść na pokład, żeby zrzucać resztkę grota. Ale z drugiej strony – wczoraj na kursie baksztagowym wiatromierz też mi pokazał 50 węzłów wiatru pozornego, więc tak czy inaczej nie było łatwo. Nie spodziewałem się też takiego wyniku.” Na kei w środku nocy jak bohatera witało go czternaście osób. Było to pierwsze Jego zwycięstwo w tych regatach, choć w roku 2015 zajął trzecie miejsce.

Pięciu startów potrzebował Zenon Jankowski, aby wygrać żeglarską Bitwę o Gotland – najdłuższe i najtrudniejsze jednoosobowe regaty rozgrywane na Bałtyku. W tegorocznej edycji do mety dotarły tylko 3 z 19 jachtów, które przekroczyły linię startu. Skala trudności była olbrzymia! Prognoza pogody w dniu rozpoczęcia regat była fatalna. Nad Bałtyk nadciągał sztorm. Organizatorzy po rozważeniu wszystkich „za” i „przeciw” zdecydowali się nie przekładać startu. Dla żeglarzy to nie była nowość. W końcu nie bez kozery wydarzenie nazywa się najtrudniejszymi na Bałtyku regatami samotników. Dość powiedzieć, że przed dwoma laty do mety dopłynął tylko jeden jacht. Sztorm o sile 12°B zmusił część floty do przerwania wyścigu. W tegorocznej Bitwie o Gotland najtrudniejsza była pierwsza doba. Wyścig szybko skończył się dla 13 z 19 jachtów. Konieczna była akcja ratunkowa, gdyż jeden z samotników złamał rękę. Pomimo niesprzyjających warunków pogodowych został ewakuowany przez jednostkę SAR. Każdy musiał ocenić siły i możliwości swoje oraz jachtu i na tej podstawie podjąć niełatwą decyzję: żeglować dalej, czy się wycofać. Jedni rezygnowali, gdy zdali sobie sprawę, że sprzęt może doznać poważnych uszkodzeń, innych dosięgły awarie. Druga noc na morzu minęła zawodnikom znacznie lepiej. Wiatr stracił na sile, a mniejsza fala umożliwiła zdecydowanie spokojniejszą żeglugę. W tym momencie o zwycięstwo walczyło już tylko 3 żeglarzy. Obok Zenona Jankowskiego, byli to: Aleksandra Emche i Paweł Biały. Właśnie w takiej kolejności zameldowali się na mecie. Start regat „samotników” wyznaczony jest w okolicach Gdańska, w Górkach Zachodnich. Żeglarze płyną dookoła szwedzkiej wyspy Gotlandia, okrążają ją prawą burtą i wracają do Gdańska. Każda zewnętrzna pomoc jest równoznaczna z dyskwalifikacją, podobnie zawinięcie do portu. Jak się okazało w minionym roku przepłynięcie 530 Mm dookoła Gotlandii było nie lada wyczynem.

Nagroda zostanie wręczona tradycyjnie podczas Gali Rejs Roku – 6 marca 2020 roku w Gdańsku.

Na wieczną wachtę odszedł Zenon Gralak – założyciel i Honorowy Członek Bractwa Kaphornowców

 

Zenon Gralak urodził się 13 marca 1933 r. w Gdyni. Jego ojciec Antoni, z zawodu mechanik- ślusarz przybył do miasta w 1924 r. Był jednym z budowniczych gdyńskiego portu. Pracował m.in. przy montażu agregatów i urządzeń chłodniczych w budowanej w gdyńskim porcie na początku lat 30. ub. wieku chłodni.

W 1951 r., po maturze w Liceum Ogólnokształcącym nr 2 w Gdyni, Zenon Gralak zdał egzamin na Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Studia skończył w roku 1955. 10 października z nakazem pracy w gdańskim dzienniku „Głos Wybrzeża” wrócił na Wybrzeże. Pracował w dziale ekonomiczno-morskim.

Przygoda z morzem zaczęła się w liceum, w roku w 1948, od teoretycznego kursu żeglarskiego w Jacht Klubie Gryf. W ramach ćwiczeń pływał na szalupach wiosłowych po zrujnowanym basenie portowym w Gdyni. Później już były jachty – w Górkach Zachodnich w Gdańsku ćwiczył na Słonkach.

W 1956 roku został członkiem Jacht Klubu Arka, działającego przy Przedsiębiorstwie Połowów i Usług Rybackich „Arka”.

W 1958 r. wziął udział w swoim pierwszym zagranicznym rejsie, do Finlandii i Szwecji, na jachcie „Przygoda” z kpt. Andrzejem Pierzyńskim. Rok 1960 przyniósł kolejną wyprawę – na „Zewie Morza” do portów Zatoki Baskijskiej, z kpt. Kazimierzem Binkiewiczem. W 1962 r. pływał po Bałtyku z kpt. Tadeuszem Olchowym z Jacht Klubu Kotwica na „Hetmanie”, a w1965 r. wyruszył  pod kpt. Jerzym Rochoniem przez Kanał Kiloński, do Anglii, na „Wielkopolsce”.

W latach 60. ub. w. Zenon Gralak zaliczał kolejne kursy żeglarskie, m.in. w Ośrodku Żeglarskim w Jastarni, a w roku 1971 zdał egzamin i  otrzymał  patent jachtowego sternika morskiego.

W 1965 zmienił przynależność klubową na Jacht Klub MW Kotwica (członek honorowy). W latach 1964-1966 był przewodniczącym Komisji Propagandy Okręgu Gdańskiego PZŻ (od 1965 r. Gdańskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego), a od 1966 r. do 1992 r. członkiem Zarządu GOZŻ.

Z najciekawszych swoich rejsów Zenon Gralak wymienia wyprawy do Kłajpedy, Rygi, Tallina, Leningradu (dzisiaj Petersburg), Helsinek, Hanko, Mariehamn na Alandach, Sztokholmu, Visby, Karlskrony, Oslo, Lubeki, Kilonii, Bremerhaven, Hamburga. Odwiedzał także porty angielskie, francuskie, Maderę, Wyspy Kanaryjskie…

W 1968 r. uczestniczył w wyprawie „Daru Pomorza” dookoła Europy. Z Gdyni, przez Dover do Gibraltaru, dalej do Walencji, Stambułu, Odessy… W odwiedzanych portach pytano załogę – dlaczego taki piękny żaglowiec nie bierze udziału w Operacji Żagiel? Zenon Gralak powtórzył pytanie w swojej relacji z rejsu dla „Głosu Wybrzeża”. Powstały kolejne artykuły, dziennikarz, pełniący funkcję kierownika działu ekonomiczno-morskiego, zaczął przekonywać decydentów z Ministerstwa Żeglugi, „opanowanego” wówczas w większości przez ludzi z Wybrzeża., m.in. ministra Jerzego Szopę (od 1967 r. prezesa PZŻ), do uczestnictwa „Daru Pomorza” w Operacji.

Wreszcie w 1972 roku „Dar” wyruszył na swoją pierwszą i jak się okazało – zwycięską Operację – z Cowes na wyspie Wight do latarniowca Skagen. Zawinął później do Malmö, Travemünde i Kilonii. Zenon Gralak był na pokładzie, tym razem w roli dziennikarza. W tym samym roku na jachcie „Jupiter” żegnał w Plymouth polską trójkę – kapitanów Krzysztofa Baranowskiego, Teresę Remiszewską i Zbigniewa Puchalskiego, którzy startowali tam do regat samotnych żeglarzy przez Atlantyk.

W 1974 r. był szefem prasowym Tall Ships’ Races w Gdyni. Dwa lata później płynął na „Darze Pomorza” na kolejny zlot, z okazji 200-lecia Stanów Zjednoczonych, a w 1978 r. na regaty Operacji Żagiel z Göteborga do brzegów Szkocji, a następnie do Oslo.

W latach 1979-1980 dotarł najdalej na południe w swoich rejsach, do portów Saint-Louis i Dakar w Senegalu – na jachcie „Sonda” należącym do Instytutu Oceanologii PAN, pełniąc różne funkcje, w tym I oficera. Kapitanem był Konstanty Pielak.

Przepłynął łącznie ok. 50 000 tys. Mm, w tym blisko 30 tys. na „Darze Pomorza”…

Był pomysłodawcą , obok  redaktorów „Głosu Wybrzeża” Tadeusza Jabłońskiego i Kazimierza Kołodzieja, ustanowienia prestiżowych nagród żeglarskich Rejs Roku i Srebrny Sekstant (1970 r.). Do czasu przejścia na emeryturę (1993 r.) był sekretarzem jury tej nagrody.

Zenon Gralak jest także współpomysłodawcą powołania Bractwa Kaphornowców przy okazji Operacji Żagiel 1974. Pomysł zrodził się w redakcji „Głosu Wybrzeża”, przy zaangażowaniu sekretarza redakcji i także żeglarza Tadeusza Jabłońskiego. Zenon Gralak do dzisiaj pozostaje honorowym członkiem Bractwa.

W październiku 1980 r. znalazł się w Komitecie Założycielskim Towarzystwa Przyjaciół „Daru Pomorza” i do 2011 r. działał w Zarządzie Towarzystwa.

Był współorganizatorem i aktywnym działaczem Społecznego Komitetu Budowy „Daru Młodzieży”. W 1982 r. popłynął, również w roli dziennikarza, w dziewiczym rejsie żaglowca, w ramach kolejnego Tall Ships’ Races z Falmouth w Wielkiej Brytanii do Lizbony. To był jego ostatni rejs pod żaglami.

W 2012 r. otrzymał nagrodę  Conrady – Indywidualności Morskie, w 2014 r. – Krzyż „Pro Mari Nostro” – honorowe odznaczenie przyznawane przez Ligę Morską i Rzeczną. Wcześniej odznaczany krzyżami zasługi – brązowym, srebrnym i złotym, oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2012 roku został Honorowym Członkiem Bractwa Kaphornowców. Jego największe zasługi to lobbowanie na rzecz żeglarstwa. W latach 50. pisywał m.in. o wyprawach niewielkich kutrów na Morze Północne. Później przygotowywał reportaże z rejsów, zarówno z tych, w których był członkiem załogi, jak i tych, w których był „tylko” dziennikarzem. W latach 80. w cotygodniowym felietonie w „Dzienniku Bałtyckim”  pt. „Dziennik żeglarski”, poruszał aktualne problemy, apelował  o zainteresowanie i pomoc dla żeglarstwa.

W redakcji „Głosu Wybrzeża pracował do 1973 r., później w katowickiej „Trybunie Robotniczej”, największej wówczas gazecie w Polsce (1,2 mln nakładu) jako jej przedstawiciel na Wybrzeżu. Współpracował także z „Dziennikiem Bałtyckim” i miesięcznikami „Morze” i „Żagle”, rocznikami „Polska na morzu” i „Rocznik Żeglarski”.

Zenon Gralak zmarł 9 stycznia 2020 roku.

Najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim Zmarłego składają Bracia i Siostry Bractwa Kaphornowców.

foto Marek Zwierz

 

Na wieczną wachtę odeszła Elżbieta Sławomira Lisowska – Albatros Hornu

W dniu 20 listopada 2019 r., przeżywszy osiemdziesiąt lat, odeszła na wieczną wachtę Elżbieta Sławomira Lisowska, członek Bractwa Kaphornowców – Albatros Hornu. Zabrała ze sobą ogromny bagaż doświadczeń w organizacji rejsów i wypraw żeglarskich, a nazbierało się tego na kilka życiorysów żeglarskich.

Urodziła się we Włodawie, w młodości mieszkała w Warszawie. Potem mieszkała w Koszalinie, z tym miastem związana zawodowo i odznaczana za działalność na rzecz środowiska. Następnie powróciła do Warszawy w 1987 r.

Naukę żeglowania rozpoczęła w klubie „Tramp” w Koszalinie. Pierwszy stopień żeglarski uzyskała w 1967 r. Pozostawała aktywna w tej dyscyplinie do końca lat dziewięćdziesiątych.
Kompetentna w działaniach, szybko odnalazła się w gronie osób kierujących lokalnym żeglarstwem pełniąc funkcję Członka Zarządu Okręgu Żeglarskiego w Koszalinie i Członka Rady Klubu Morskiego „Tramp”.

Uczestniczyła w przedsięwzięciu budowy jachtu „Wojewoda Koszaliński” jako skarbnik Komitetu Budowy.

Istotne daty w dalszej działalności:
1978 r.- uzyskała stopień jachtowego sternika morskiego
1983 r.- wyróżniona odznaką Zasłużony Działacz Żeglarstwa Polskiego
1984 r. – współdziałała w odtworzeniu Ligi Morskiej w Koszalinie
1974 r. – Pierwszy rejs morski na s/y Dar Koszalina
1998 r. – ostatni rejs morski na s/y Sagitarius, aluminiowy, 20 metrowy kecz

Praktykę żeglarską zdobywała także na jachtach „Jurand”, „Bies”, „Wielkopolska”, „Zawisza Czarny”, „Copernicus”, „Fryderyk Chopin”, „Gryfita” i niżej wymienione.
Przepłynęła pod żaglami 97 500 Mn, w tym 93 000 Mm na funkcjach oficerskich.

Wyróżniające osiągnięcia:
– w latach 1981-1982 współorganizator i pierwszy oficer rejsu na s/y Wojewoda Koszaliński do Ameryki Południowej z okrążeniem Przylądka Horn; druga w kolejności polska żeglarka w historii okrążeń Przylądka Horn. Rejs wyróżniony Honorową Nagrodą Rejs Roku 82’ i Srebrnym Sekstantem.
– w latach 1984-1986 współorganizator i pierwszy oficer rejsu na s/y Tropiciel dookoła świata; pierwsza po II wojnie światowej harcerska wyprawa dookoła świata. Rejs wyróżniony Honorową Nagrodą Rejs Roku 86’ i Srebrnym Sekstantem.
-w latach 1991-1992 pierwszy oficer na s/y Warszawska Nike na Columbus Race na trasie atlantyckiej.

Od czterdziestu lat partnerka i żona kapitana Ryszarda Wabika

Jesienne Spotkanie Bractwa Kaphornowców 2019

W sobotę, 9 listopada, na „Darze Pomorza” spotkali się członkowie Bractwa Kaphornowców. Rozpoczęto wybiciem szklanek i podniesieniem proporca Bractwa.

W samo południe szklanki wybijał na historycznym dzwonie kpt. Tomasz Pietysz, a proporzec Bractwa podnieśli na krojcmaszcie Maciej Sodkiewicz kapitan, żeglarz organizator wypraw i kapitan Ewa Banaszek wielokrotna uczestniczka rejsów polarnych. Po podniesieniu proporca, na dolnym pokładzie wszystkich zgromadzonych przywitał kpt. Marek Padjas, Grotmaszt Bractwa. W spotkaniu oprócz kaphornowskich sióstr i braci, uczestniczyli: kpt. ż.w. Wiesław Piotrzkowski – dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, kpt. ż.w. Henryk Śniegocki – prorektor d.s. morskich Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, kmdr Mariusz Mięsikowski z Akademii Marynarki Wojennej, Tomasz Miegoń –  dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej, Aleksander Gosk – zastępca dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej, Tomasz Chamera – prezes Polskiego Związku Żeglarskiego, Bogusław Witkowski – prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego, Andrzej Podhalański – prezes Toruńskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego, Zenon Jasik – wiceprezes d.s. morskich Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego, poprzedni grotmasztowie, członkowie honorowi oraz sympatycy i przyjaciele Bractwa.

Zwykle na jesiennych spotkaniach przedstawiane były relacje z najnowszych osiągnięć polskiego żeglarstwa, często z zimnych, antarktycznych i arktycznych regionów. Tym razem było inaczej. Rok 2020 został ogłoszony ,,Rokiem Zaślubin Polski z Morzem w Pucku”. Z tej okazji pierwszą prezentację dla zebranych uczestników spotkania wygłosił Mirosław Kuklik dyrektor Muzeum Ziemi Puckiej im Floriana Ceynowy. 100. rocznica to okazja do podsumowań i ocen, czy dobrze zagospodarowaliśmy przestrzeń wolności uzyskanej na mocy traktatu wersalskiego. Przedstawił znane, ale przede wszystkim nowe fakty związane z organizacją i przebiegiem ceremonii w dniu 10 lutego 1920 roku w Pucku. Ciekawy wykład zakończył się ożywioną dyskusją i brawami.

Po wystąpieniu dyrektora muzeum głos zabrał prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera, który przypomniał, że PZŻ ma już 95 lat. Z tej okazji okolicznościowym medalem wyróżnieni zostali: kontradmirał Czesław Dyrcz i kapitan Cezary Bartosiewicz. Złotą Odznaką za Zasługi dla PZŻ odznaczono: kapitanów: Janusza Kowalskiego i Marka Lewandowskiego.

Druga prezentacja to film pt. „Kurs na Horn” realizowany na pokładzie s/y Selma Expeditions podczas finałowego rejsu laureatki konkursu Kingi Sawickiej. To sztandarowe przedsięwzięcie Bractwa skierowane do młodzieży. Sama bohaterka razem z załogą podzieliła się wrażeniami oraz opowiedziała o przebiegu konkursu. Nigdy wcześniej nie interesowała się żeglarstwem, ale w tym przypadku przeważyła chęć przeżycia wspaniałej przygody. W dniu, w którym „nastawiła kurs na Horn” jej przyjaciele ze szkoły bawili się na studniówce. Przylądek Nieprzejednany osiągnęła 8 stycznia 2019 roku o godzinie 09.03. Od tego momentu odbyła kilka rejsów i zdała egzamin na patent sternika jachtowego. Wyprawa poświęcona była również 50. rocznicy tragicznego rejsu braci Mieczysława i Piotra Ejsmontów i towarzyszącego im Wojtka Dąbrowskiego, którzy zaginęli na wodach Atlantyku. Pamięć o braciach żywa jest po dziś dzień – w Polskim Ośrodku Katolickim OO. Franciszkanów (Bernardynów) w Martin Coronado w Buenos Aires skąd wyruszali znajduje się pamiątkowa tablica, w Sokółce na Podlasiu mają swój pomnik, a w rodzinnym Węgorzewie na Mazurach co rok odbywa się memoriał o Puchar Braci Ejsmontów.

Jesienne spotkanie skończyło się, jak zwykle, na kaphornowskim poczęstunku. Wspominano odbyte i planowano nowe rejsy. Bractwo Kaphornowców stanowi ciało o najwyższym autorytecie żeglarskim, spotyka się dwa razy do roku. Jesienią, w druga sobotę listopada, oraz w pierwszy piątek marca przy okazji rozdania nagród Rejs Roku w Gdańsku.

tekst: Marek Padjas

zdjęcia: Elżbieta Kasińska

2019.10.18 na wieczną wachtę odszedł Tadeusz Jabłoński

„Zawsze kochałem morze i góry”. Na wieczną wachtę odszedł Tadeusz Jabłoński – założyciel Bractwa Kaphornowców W wieku 99 lat zmarł Tadeusz Jabłoński, nestor pomorskiego dziennikarstwa, ceniony pisarz, autor kilkudziesięciu publikacji książkowych – reportaży historycznych, szkiców literackich, esejów, opowiadań i powieści. Pisał pod pseudonimem Paweł Dzianisz. Zmarł tydzień przed setnymi urodzinami. Za kilka dni miał obchodzić swój jubileusz w gdańskim Ratuszu Staromiejskim. Tadeusz Jabłoński pochodził z Poznania. Urodził się w rodzinie powstańców wielkopolskich. Nurt patriotyczny był też stale obecny w jego twórczości dziennikarskiej i pisarskiej oraz działalności społecznej. W prasie wybrzeżowej debiutował głośnym artykułem dotyczącym sprowadzenia na Westerplatte prochów mjr. Henryka Sucharskiego. W latach 50. i 60. pracował w bydgoskich redakcjach – „Ilustrowanym Kurierze Polskim” i „Dzienniku Wieczornym”. Do Gdańska przeniósł się w 1968 roku. Przez 13 lat związany był z „Głosem Wybrzeża”. Był też wieloletnim redaktorem i sekretarzem redakcji „Dziennika Bałtyckiego”. Publikował w „Gwieździe Morza”, „Pielgrzymie”, „”Pomeranii”, „Świecie Żagli” i „Tygodniku Gdańskim”. Był człowiekiem gór i morza. Z inicjatywy Tadeusza Jabłońskiego zrodziła się tradycja wielkich nagród żeglarskich Rejsu Roku i Srebrny Sekstant. W latach 70., będąc dziennikarzem „Głosu Wybrzeża”, przyczynił się m.in. do powstania Bractwa Kaphornowców (1974) oraz budowy pomnika Josepha Conrada w Gdyni. Przyczynił się do przeniesienia grobu Bernarda Chrzanowskiego na Oksywie (Gdynia 1986), sprowadzenia prochów gen. Władysława Sikorskiego do Polski (1991), budowy repliki średniowiecznej łodzi św. Wojciecha dla uczczenia 1000-lecia Gdańska (Gdańsk 1997), tablicy pamiątkowej Jana Kanapariusza, pierwszego kronikarza Gdańska, na ulicy jego imienia (Gdańsk 2009). Za wybitne osiągnięcia na niwie pisarskiej i społecznej został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, medalem Zasłużonym Ziemi Gdańskiej, złotymi odznakami: „Zasłużony Pracownik Morza”, „Zasłużony Działacz Żeglarstwa”, „Zasłużony Działacz Turystyki”,oraz Medalem św. Wojciecha. Był również laureatem Nagrody Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury, Nagrody im. Conrada oraz – dwukrotnie – brązowego medalu „Za wybitne osiągnięcia sportowe”. Liga Morska i Rzeczna uhonorowała go Krzyżem ,,Pro Mari Nostro”. W 2012 roku otrzymał tytuł ,,Honorowego Członka Bractwa Kaphornowców”. Pochowany zostanie 23 października w Alei Zasłużonych na gdańskim cmentarzu Srebrzysko.