Category Archives: Aktualności


Opowieści z wiatru i soli. Maciej Sodkiewicz

Kpitanowie Andrzej Górajek i Paweł Pelc wyróżnieni nagrodą Grotmaszta Bractwa Kaphornowców

Na pokładzie jachtu Ocean B, który zacumował w Marinie PTTK w Szczecinie odbyła się uroczystość wręczenia nagród Grotmaszta Bractwa Kaphornowców. Laureatami za rok 2021 zostali kapitanowie Andrzej Górajek i Paweł Pelc, którzy jako pierwsi w historii dwukrotne opłynęli Spitsbergen i cały archipelag Svalbard w jednym roku z dotarciem do rekordowej szerokości geograficznej 82°32,750’ N. Najdalej na Północ. W spotkaniu oprócz wyróżnionych udział wzięli Marcin Raubo prezes Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i Marek Padjas Grotmaszt Bractwa Kaphornowców. Jacht i załoga już 14 marca wyrusza w swój kolejny rejs w lodowe krainy. Czas wyprawy zaplanowano na około dwa lata i obejmować będzie rejon Grenlandii, Svalbardu, Spitsbergenu i wybrzeża Norwegii.

Andrzej Górajek

http://www.polskiezeglarstwopolarne.pl/wp/?p=3435

 

Znani i nieznani: Ziemowit Barański

Znani i nieznani: Ziemowit Barański

Nagrody ,,Rejs Roku 2021″ wręczone. (video)

Odszedł kapitan Waldemar Waszczyk

10 stycznia w godzinach porannych przeżywszy lat 76, odszedł na wieczną wachtę kpt. Waldemar Waszczyk – Albatros Hornu.

Kapitan jachtowy, po morzu pływał od 1964 r.; zabiegał, aby żeglarze na jego pokładzie pokonali strach przed żywiołem morskim oraz poznawali zwyczaje i tradycje morskie.

Członek Sail Training Association Poland, Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica, Bractwa Kaphornowców oraz Bractwa Okrętów Podwodnych.

Za poprowadzenie wyprawy żeglarskiej do przylądka Horn i na Antarktykę został wyróżniony III Nagrodą Honorową TVP S.A. Rejs Roku 2008. ,,17 stycznia 2008 roku o godzinie 04.28 czasu lokalnego (06.28 UTC) na prawym trawersie załoga jachtu Bona Terra dowodzonego przez kapitana Waldemara Waszczyka w odległości 8 kabli minęła latarnię Cabo De Hornos. Opłynięcie Przylądka Horn załoga celebrowała zgodnie z tradycją morską, kapitan wręczył swoją żeglarską czapkę , z którą przepłynął wiele tysięcy mil po morzach i oceanach, pierwszemu oficerowi. Ten wyrzucił ją za burtę nawietrzną ofiarując Neptunowi”.

Był dobrym, spokojnym człowiekiem – jak wspominają go bliscy. Opanowanym i życzliwym. Wychował wielu kapitanów – jachtowych, marynarki handlowej i wojennej.

W sobotę 29 stycznia 2022 roku o godzinie 13, w wojskowej asyście honorowej Marynarki Wojennej, sprzed kaplicy cmentarnej przy ulicy Witomińskiej 76 wyruszy kondukt żałobny do miejsca pochówku w grobie rodzinnym na Cmentarzu Komunalnym w Gdyni Witominie.

R.I.P.

Jesienne spotkanie Bractwa Kaphornowców – Oficyna Morska

Jesienne spotkanie Bractwa Kaphornowców

Nowe Żagle – Bractwo Kaphornowców spotkało się na „Darze Pomorza”

Bractwo Kaphornowców spotkało się na „Darze Pomorza”

Jesienne spotkanie Bractwa Kaphornowców (więcej zdjęć w zakładce Galeria, zobacz Media o nas)

Po rocznej nieobecności spowodowanej pandemią Kaphornowcy powrócili na pokład statku muzeum Dar Pomorza. Wszak to ich kolebka, pierwsza polska jednostka, która dotarła w to najbardziej pożądane dla żeglarzy miejsce Przylądek Horn. Fakt ten miał miejsce 1 marca 1937 roku, a okrętem dowodził nie kto inny jak kapitan żeglugi wielkiej Konstanty Maciejewicz. Od tego momentu minęło osiemdziesiąt cztery lata, a na przylądku nieprzejednanym polska bandera meldowała się wielokrotnie. W 1974 z inicjatywy Tadeusza Jabłońskiego, Zenona Gralaka i Kazimierza Kołodzieja powołane zostało Bractwo Kaphornowców. Skupia ono żeglarzy o największym autorytecie, doświadczeniu mający za swój cel propagowanie biało czerwonej na wszystkich morzach i oceanach świata. Od tego momentu na przylądku zameldowało się kilkadziesiąt naszych jednostek. Ten niezapomniany widok na własne oczy oglądało kilkuset polskich żeglarzy.

O godzinie 11.00 w salonie kapitańskim spotkała się Kapituła Bractwa, która podjęła ostatnie uchwały związane z przebiegiem spotkania. Dyskutowano na tematy związane z obowiązującymi przepisami, kolejnymi przedsięwzięciami i pracami nad kolejną edycją książki ,,Pokłon Hornowi”. Grotmaszt Marek Padjas zaproponował wydanie znaczka, karty i datownika pocztowego z okazji jubileuszu 50. lecia stowarzyszenia. Postanowiono wystąpić do Kapituły o uhonorowanie Tadeusza Jabłońskiego, Zenona Gralaka i Kazimierza Kołodzieja pomysłodawców stworzenia BK pamiątkowymi tablicami w Alei Żeglarstwa Polskiego. Ustalono również, że reprezentantami bractwa w kapitule nagrody kapitana Leszka Wiktorowicza będą Marek Brągoszewski i Marek Padjas.

W samo południe kapitan Tomasz Pietysz wybił cztery szklanki na dzwonie okrętowym, a kapitan Przemysław Woliński podniósł proporzec bractwa. Uczestnicy spotkania przenieśli się pod pokład do pomieszczenia załogowego. Tam rozpoczęła się główna część spotkania. Po powitaniu gości, wśród których obecni byli: wiceadmirał Krzysztof Jaworski dowódca Komponentu Morskiego Centrum Operacji Morskich, dr Tomasz Chamera – prezes Polskiego Związku Żeglarskiego, wiceprezydent Światowej Federacji Żeglarskiej, kpt. żw. dr Andrzej Królikowski – prezes Ligi Morskiej i Rzecznej, przewodniczący Rady Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej, dr. Robert Domżał – dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego, kpt. Wojciech Skóra – przewodniczy Komisji Turystyki Żeglarskiej PTTK. Na spotkanie przybyła liczna grupa ligowców m.in. Tadeusz Kuśmierski – Sekretarz Generalny LMiR, Elżbieta Kasińska – Prezes Wyszkowskiego Oddziału LMiR, Andrzej Matulewicz – Główny Sąd Koleżeński LMiR, żeglarzy reprezentująca różne kluby, stowarzyszenia i organizacje wodniackie, miłośnicy sportów wodnych, sympatycy i przyjaciele bractwa. Byli kapitanowie naszych żaglowców, wśród nich kpt. Jan Piasecki. Nie zabrakło nestorów i najmłodszych Kaphornowców.

Po powitaniu Grotmaszt Bractwa poprosił wszystkich o powstanie. ,,Czas pandemii spowodował, że w szeregach Kaphornowców zabrakło wielu Sióstr i Braci – oddajmy w ten sposób hołd ich pamięci. Oni już są tam daleko, na Hornie zaklęci w krążące tam albatrosy”.

Pierwszym punktem spotkania było podpisanie porozumienia pomiędzy Bractwem Kaphornowców i Ligą Morską i Rzeczną. Podpisali je w imieniu obu stowarzyszeń Marek Padjas – Grotmaszt Bractwa i Andrzej Królikowski – Prezes LMiR. Ma ono na celu zjednoczenie działań związanych z edukacją morską dzieci i młodzieży. Liga od wielu lat organizuje Konkurs ,,Młodzież na morzu”, Bractwo z powodzeniem zrealizowało pierwszą edycję konkursu ,,Kurs na Horn” – laureatka Kinga Sawicka w 2019 roku popłynęła na Horn. Oba wydarzenia cieszą się wysoką oceną. ,,Podpisując porozumienie dajemy szansę liczniejszej grupie młodzieży na poznanie żeglarstwa, wypłynięcie na szerokie wody, a w końcu dotarcie w to ,,magiczne miejsce” jakim jest Horn…” mówił Marek Padjas. ,,Liga Morska i Rzeczna przez swoją ponad stuletnią historię zdobyła zaufanie i jest organizacją o niepodważalnym autorytecie. W naszych szeregach jest wielu młodych ludzi, którzy z pewnością skorzystają z tak atrakcyjnej oferty…” – stwierdził Andrzej Królikowski. Z okazji tego znamiennego w historii obu organizacji wydarzenia Poczta Polska wydała specjalne znaczki personalizowane. Przedstawiają znaki rozpoznawcze LMiR i BK połączone biało czerwoną banderą. Z pewnością staną się cenną pamiątką, a dla kolekcjonerów rarytasem filatelistycznym.

Mimo panującej na całym świecie pandemii i prawie zamarciu żeglarstwa do Kapituły Bractwa wpływają wnioski o przyjęcie w szeregi organizacji. W tym roku wyjątkowo ślubowanie przeprowadzono na pokładzie s/m Dar Pomorza. Nowym Albatrosem Hornu został kapitan Paweł Jasiak, który 3 listopada  2019 roku o godz. 09.53 na pokładzie s/y Selma Expeditions dotarł na Horn. Rotę ślubowania odczytał sekretarz Bractwa kpt. Przemysław Woliński. Oznakę przynależności, żółtą chustę założył mu były Grotmaszt, Honorowy Członek BK kpt. Cezary Bartosiewicz. Przyjmowanie nowych Braci i Sióstr jest zawsze wzruszającym momentem. Udowadnia, że marzenia mogą się spełnić wystarczy tylko bardzo chcieć.

Nadszedł czas na wyróżnienia. Wśród członków stowarzyszenia jest wielu wybitnych żeglarzy, którzy jako pierwsi Polacy przecierali morskie szlaki pod biało czerwoną banderą. To oni wskazują tym najmłodszym jak postępować aby nasze żeglarstwo nadal cieszyło się należnym szacunkiem. W tym roku zaszczytne tytuły ,,Honorowego Członka Bractwa Kaphornowców” ,,popłynęły” do dwóch wielkich kapitanów: Jerzego Jaszczuka i Eugeniusza Moczydłowskiego. ,,Obaj to historia żeglarstwa…” mówił kpt. Maciej Leśny przedstawiając sylwetkę Jerzego Jaszczuka, ,,…obaj pływali na s/y Konstanty Maciejewicz i s/y Gedania. Jednocześnie w jednej załodze dotarli na Horn. Przez długie lata służby na morzach udowodnili nie tylko swój kunszt żeglarski, ale i umiejętności wychowawcze i pedagogiczne”. Dzisiaj Eugeniusz Moczydłowski jako naukowiec z powodzeniem łączy pracę naukową z pasją żeglarską  na pokładzie jachtu Magnus Zaremba. Jerzy Jaszczuk spełnia się jako dowodzący flagowym żaglowcem Gdańska s/y Generał Zaruski. Obaj zgodnie stwierdzili, że dla każdego wypływającego w długi rejs tym ,,przysłowiowym Hornem” jest przygotowanie, organizacja i wyjście jednostki za główki portu. Potem jacht żyje już własnym życiem, planem, rozkładem wacht, pogodą i realizacją celu podróży. Błękitne chusty – symbol Honorowego Członka Bractwa Kaphornowców założyli im kpt. Maciej Leśny – Fokmaszt BK i Marek Brągoszewski – bezanmaszt BK.

Kto jest kim: EUGENIUSZ MOCZYDŁOWSKI i jego MAGNUS ZAREMBA

 

Bractwo postanowiło również uhonorować redaktora Aleksandra Goska tytułem ,,Przyjaciel Bractwa Kaphornowców”.   Przyznawany jest osobom nie będącymi członkiem stowarzyszenia, a wkładają wiele wysiłków, zaangażowania dla popularyzacji idei i założeń, którymi kierują się Albatrosy Hornu. W laudacji, którą wygłosił Grotmaszt Marek Padjas, stwierdził, że Laureat jako zodiakalny bliźniak umie pogodzić wodę z ogniem. Wywodząc się z rodziny w której było wielu zasłużonych dla Polski przodków miał możliwość na co dzień czerpać z najlepszych wzorców. Mimo, że z wykształcenia nie jest marynarzem całe swoje życie związał z morzem. Jako dziennikarz współpracował przy redakcji takich programów jak: Latający Holender”, „Archiwum Neptuna”, „Archiwum morza” i „Na morze”. Podczas pracy pływał m.in. na „Darze Pomorza”, „Darze Młodzieży”, „Pogorii”, „Iskrze”, „Zawiszy Czarnym”, „Kapitanie Głowackim” i „Generale Zaruskim”. Od wielu lat jest też koordynatorem projektu Rejs Roku Srebrny Sekstant. W ostatnich latach Aleksander Gosk zawodowo związany był w gdyńskimi muzeami – w latach 2011-2012 był pełnomocnikiem prezydenta miasta Gdyni ds. Muzeum Emigracji, a w 2014 roku został zastępcą dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej. Zaszczytny tytuł ,,Przyjaciela Bractwa Kaphornowców” w ponad czterdziestoletniej historii otrzymało jedynie jedenaście osób.

Po wyróżnieniach głos zabrał dr Robert Domżał dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego. Zaprezentował ostatnie działania placówki, oraz to co jest planowane na najbliższe lata. Mówił o Statku-muzeum „Sołdek” który jest jedną z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych Gdańska. Rudowęglowiec został zwodowany dokładnie 6 listopada 1948 roku. Opowiadał o podwodnych pracach archeologicznych prowadzonych przez NMM. Ważną częścią działalności to ratowanie historycznych jednostek. Wśród nich jest jacht ,, Mazurek” kapitan Krystyny Chojnowskiej – Liskiewicz na którym jako pierwsza kobieta opłynęła samotnie kulę ziemską.

Kolejnym prelegentem był dr Tomasz Chamera  prezes Polskiego Związku Żeglarskiego, wiceprezydent Światowej Federacji Żeglarskiej. Wspominał pracę przy organizacji poszczególnych konkurencji podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio. ,,…Żeglarski świat zmienia się dynamicznie, czasy są trudne, przed nami wiele wyzwań, ale jestem pewien, że staniemy na wysokości zadania…” mówił Tomasz Chamera, ,,… efektywne wyniki całego polskiego żeglarstwa, naszych zawodników, pracy trenerów, moich współpracowników i członków Polskiego Związku Żeglarskiego świadczą, że idziemy w dobrym kierunku…”. Na zakończenie zapewnił, że PZŻ zawsze wspierało i wspierać będzie działania takich stowarzyszeń jak Bractwo Kaphornowców, które ma w swoich szeregach najznamienitszych żeglarzy. Stwierdził, że jako żeglarz nie dotarł na Horn, ale ma taką nadzieję, że kiedyś taki moment nastąpi.

Okazało się, że nie jest jedynym w takim założeniu. Marek Padjas zaproponował aby do załogi, swoistego ,,dream teamu” dołączyć laureata kolejnej edycji konkursu ,,Kurs na Horn” oraz honorowych Gości spotkania. Ta inicjatywa spotkała się ze zrozumiałym aplauzem.

Na zakończenie głos zabrał wiceadmirał Krzysztof Jaworski. Podkreślił, że to dzięki Kaphornowcom biało czerwona bandera dociera do wszystkich zakątków globu. Wśród członków Bractwa jest wielu oficerów i marynarzy floty wojennej, którzy z powodzeniem realizują swoje pasje pod żaglami. Bractwo na stałe współpracuje z Ośrodkiem Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej, który dysponuje profesjonalną, doskonale wykwalifikowaną kadrą. Wspomniał o rejsach młodzieży na ORP Iskra, które są realizowane od wielu lat.

Prawie trzy godzinne spotkanie zakończono kaphornowskim poczęstunkiem, podczas którego kuluarowe rozmowy toczyły się jeszcze do zmroku. Kolejne już niebawem, w marcu 2022 roku podczas kolejnej Gali Rejs Roku.

Zdjęcia: Elżbieta Kasińska, Andrzej Matulewicz, Przemysław Woliński

Bractwo Kaphornowców spotkało się na „Darze Pomorza”

List Tomasza Chamery – Prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego

Na wieczną wachtę odeszła Mira Urbaniak – Ambasador Bractwa Kaphornowców

W Trójmieście znalazła się w gronie laureatów ,,Homo Popularis 1992” – dziesięciu najpopularniejszych postaci Wybrzeża, szczecińskie media przyznały jej tytuł ,,Szczupak 2008” – za popularyzację morskiego Szczecina. W Gdyni często spotyka się z opinią, że jest zbyt szczecińska, w Szczecinie – że jest zbyt gdyńska. Ona sama za najważniejsze w życiu uważała zachowanie wolności i niezależności osobistej oraz zawodowej. Taką wolność dają tylko bezkresne morza i oceany, dlatego denerwował ją widok drugiego brzegu.

Znana ze swoich niekonwencjonalnych pomysłów, na co dzień angażowała się w przedsięwzięcia służące budowaniu morskiego atutu z faktu, że jesteśmy i żyjemy nad morzem. Była także pomysłodawczynią nazwania ,,Mesą Kapitańską” jednego z pomieszczeń odbudowywanej teraz Starej Rzeźni, a ,,Zaułkiem Kapitańskim” mini-uliczki w Szczecinie.
Choć z wykształcenia jest magistrem inżynierem elektrotechnikiem okrętowym i ukończyła drugi fakultet – z zakresu handlu zagranicznego, sama siebie przedstawia jako żeglarza, dziennikarza i polarnika.

Jako żeglarza nie interesowały ją zbytnio pływania na niewielkich jachtach, lecz przede wszystkim dalekie rejsy, najlepiej na żaglowcach, stwarzających właściwe warunki wychowawcze i edukacyjne dla wieloosobowych załóg. Sama uczestniczyła w rejsie ,,Daru Młodzieży” na Wyspy Kanaryjskie, na ,,Zawiszy Czarnym” w etapie dookoła świata oraz po Wielkich Jeziorach Amerykańskich, na ORP ,,Iskra w regatach Columbus ‘92”, na STS ,,Fryderyk Chopin” w półrocznym rejsie ,,karaibskim” w charakterze nauczyciela w ,,Szkole pod Żaglami”. Uczestniczyła także w trzech wyprawach na Spitzbergen, a pod żaglami okrążyła Horn i dotarła nawet na Antarktykę.

Z dziennikarstwem zetknęła się jeszcze podczas studiów w Gdańsku, angażując się w działalność Studenckiej Agencji Radiowej. Później, po dwuletnim epizodzie pracy w Biurze Projektowym Przemysłu Okrętowego w Gdańsku, w roku 1977 zdecydowała się na podjęcie pracy dziennikarskiej w rozgłośni radiowej w Gdańsku. Wysłana przez redakcję z rybakami ,,Dalmoru” do Peru, młoda dziennikarka zaskoczyła ich informacją, że to ona niedawno projektowała wciągarkę trałową na statki rybackie… Z pracy w radio, gdzie oczywiście zajmowała się głównie tematyką morską, zrezygnowała w czasie stanu wojennego. Później była praca w Centrum Edukacji Teatralnej Dzieci i Młodzieży.

W roku 1991 została redaktorem naczelnym Radia Gdańsk. To właśnie za kierowanie rozgłośnią radiową, a w szczególności za takie pomysły jak stworzenie całodobowego programu rozgłośni, nocnego programu radiowego na pokładzie żaglowca i opracowanie projektu promocji gdyńskiego finału The Cutty Sark Tall Ships Race 1992, otrzymała wspomniany prestiżowy tytuł “Homo Popularis”, a od prezydenta Gdyni nagrodę za cykl programów z okazji 60-lecia miasta.

Kolejne lata, do roku 2004, to m.in. wyprawy na “Zawiszy Czarnym”, “Fryderyku Chopinie”, a na przełomie lat 2003 – 2004 kilkumiesięczna eskapada do Stanów na umówione, a niedoszłe do skutku, dalekie rejsy pod żaglami. Jej zawodowy i dziennikarski zawodowy życiorys wzbogacił się w o współpracę z TVP Gdańsk, ukierunkowanym na tematykę morską ogólnopolskim magazynem ,,Rejs” oraz o pracę w zespole przygotowującym gdyński zlot żaglowców The Cutty Sark Tall Ships Races ‘2003.

Jeszcze przed jej wyprawą na zachodnią półkulę oraz zlotem żaglowców, własnym sumptem wydała napisany przez siebie bogato ilustrowany bedeker pt. “Gdynia – żeglarska stolica Polski”. Książkę, określiła mianem przewodnika emocjonalnego, powstałego z gdyńskiej tradycji jej rodziny (ojciec był lotnikiem morskim i obrońcą Helu, krewni pilotami i marynarzami, a rodzina mamy przez Gdynię powróciła do Polski z amerykańskiej emigracji), ,,z fascynacji pionierami Polski morskiej, miłości do żaglowców, podziwu dla żeglarzy sportowych – wielu lat popularyzacji spraw morza”.
Choć urodziła się w Szczecinie, szczeciński rozdział jej aktywności rozpoczął się dopiero w roku 2004. W wyniku wygranego konkursu weszła w skład zespołu przygotowującego finał The Tall Ships Races 2007, a nawet została w nim zastępcą pełnomocnika prezydenta miasta. Całą swoją energię skierowała na promocje, projektowanie i praktyczne przygotowywanie zlotu żaglowców oraz poprzedzających i towarzyszących mu imprez. Była współautorką i prowadzącą uroczystość otwarcia pamiętnego szczecińskiego finału The Tall Ships Races 2013, a w lutym, pragnąc niezależnie realizować swoje kolejne projekty, powołała do działalności Stowarzyszenie Jacht Klub COŻ im. Kazimierza ,,Kuby” Jaworskiego. Wśród wielu celów działania tego stowarzyszenia na czoło wysuwa się dążenie do zbudowania żaglowca dla realizacji idei “sail training” – wychowania młodzieży na pokładach takich jednostek w rejsach morskich.

11 listopada 2015 zainicjowała akcję wspólnego śpiewania Hymnu do Bałtyku. Na akcję odpowiedziała ogromna rzesza miłośników od Sitzbergenu po Antarktydę i Nową Zelandię. Na początku 2021 roku ukazał się jej ,,Osobisty Poczet Ludzi Morza” – jako subiektywny wybór nieżyjących bohaterów Polski morskiej, od czasu zaślubin z morzem do współczesności.

Na blisko trzy lata (2009 – 2012) wyprowadziła się do Kołobrzegu, gdzie m.in. z powodzeniem zajmowała się organizacją koncertu poświęconego Januszowi Sikorskiemu, mającego miejsce podczas X Spotkań Polskich Miast Hanzeatyckich. Współpracowała również z “Gazetą Kołobrzeską”. W Kołobrzegu też zakończył się jej ziemski życiowy rejs.

Przejdź do paska narzędzi