List Tomasza Chamery – Prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego

Na wieczną wachtę odeszła Mira Urbaniak – Ambasador Bractwa Kaphornowców

W Trójmieście znalazła się w gronie laureatów ,,Homo Popularis 1992” – dziesięciu najpopularniejszych postaci Wybrzeża, szczecińskie media przyznały jej tytuł ,,Szczupak 2008” – za popularyzację morskiego Szczecina. W Gdyni często spotyka się z opinią, że jest zbyt szczecińska, w Szczecinie – że jest zbyt gdyńska. Ona sama za najważniejsze w życiu uważała zachowanie wolności i niezależności osobistej oraz zawodowej. Taką wolność dają tylko bezkresne morza i oceany, dlatego denerwował ją widok drugiego brzegu.

Znana ze swoich niekonwencjonalnych pomysłów, na co dzień angażowała się w przedsięwzięcia służące budowaniu morskiego atutu z faktu, że jesteśmy i żyjemy nad morzem. Była także pomysłodawczynią nazwania ,,Mesą Kapitańską” jednego z pomieszczeń odbudowywanej teraz Starej Rzeźni, a ,,Zaułkiem Kapitańskim” mini-uliczki w Szczecinie.
Choć z wykształcenia jest magistrem inżynierem elektrotechnikiem okrętowym i ukończyła drugi fakultet – z zakresu handlu zagranicznego, sama siebie przedstawia jako żeglarza, dziennikarza i polarnika.

Jako żeglarza nie interesowały ją zbytnio pływania na niewielkich jachtach, lecz przede wszystkim dalekie rejsy, najlepiej na żaglowcach, stwarzających właściwe warunki wychowawcze i edukacyjne dla wieloosobowych załóg. Sama uczestniczyła w rejsie ,,Daru Młodzieży” na Wyspy Kanaryjskie, na ,,Zawiszy Czarnym” w etapie dookoła świata oraz po Wielkich Jeziorach Amerykańskich, na ORP ,,Iskra w regatach Columbus ‘92”, na STS ,,Fryderyk Chopin” w półrocznym rejsie ,,karaibskim” w charakterze nauczyciela w ,,Szkole pod Żaglami”. Uczestniczyła także w trzech wyprawach na Spitzbergen, a pod żaglami okrążyła Horn i dotarła nawet na Antarktykę.

Z dziennikarstwem zetknęła się jeszcze podczas studiów w Gdańsku, angażując się w działalność Studenckiej Agencji Radiowej. Później, po dwuletnim epizodzie pracy w Biurze Projektowym Przemysłu Okrętowego w Gdańsku, w roku 1977 zdecydowała się na podjęcie pracy dziennikarskiej w rozgłośni radiowej w Gdańsku. Wysłana przez redakcję z rybakami ,,Dalmoru” do Peru, młoda dziennikarka zaskoczyła ich informacją, że to ona niedawno projektowała wciągarkę trałową na statki rybackie… Z pracy w radio, gdzie oczywiście zajmowała się głównie tematyką morską, zrezygnowała w czasie stanu wojennego. Później była praca w Centrum Edukacji Teatralnej Dzieci i Młodzieży.

W roku 1991 została redaktorem naczelnym Radia Gdańsk. To właśnie za kierowanie rozgłośnią radiową, a w szczególności za takie pomysły jak stworzenie całodobowego programu rozgłośni, nocnego programu radiowego na pokładzie żaglowca i opracowanie projektu promocji gdyńskiego finału The Cutty Sark Tall Ships Race 1992, otrzymała wspomniany prestiżowy tytuł “Homo Popularis”, a od prezydenta Gdyni nagrodę za cykl programów z okazji 60-lecia miasta.

Kolejne lata, do roku 2004, to m.in. wyprawy na “Zawiszy Czarnym”, “Fryderyku Chopinie”, a na przełomie lat 2003 – 2004 kilkumiesięczna eskapada do Stanów na umówione, a niedoszłe do skutku, dalekie rejsy pod żaglami. Jej zawodowy i dziennikarski zawodowy życiorys wzbogacił się w o współpracę z TVP Gdańsk, ukierunkowanym na tematykę morską ogólnopolskim magazynem ,,Rejs” oraz o pracę w zespole przygotowującym gdyński zlot żaglowców The Cutty Sark Tall Ships Races ‘2003.

Jeszcze przed jej wyprawą na zachodnią półkulę oraz zlotem żaglowców, własnym sumptem wydała napisany przez siebie bogato ilustrowany bedeker pt. “Gdynia – żeglarska stolica Polski”. Książkę, określiła mianem przewodnika emocjonalnego, powstałego z gdyńskiej tradycji jej rodziny (ojciec był lotnikiem morskim i obrońcą Helu, krewni pilotami i marynarzami, a rodzina mamy przez Gdynię powróciła do Polski z amerykańskiej emigracji), ,,z fascynacji pionierami Polski morskiej, miłości do żaglowców, podziwu dla żeglarzy sportowych – wielu lat popularyzacji spraw morza”.
Choć urodziła się w Szczecinie, szczeciński rozdział jej aktywności rozpoczął się dopiero w roku 2004. W wyniku wygranego konkursu weszła w skład zespołu przygotowującego finał The Tall Ships Races 2007, a nawet została w nim zastępcą pełnomocnika prezydenta miasta. Całą swoją energię skierowała na promocje, projektowanie i praktyczne przygotowywanie zlotu żaglowców oraz poprzedzających i towarzyszących mu imprez. Była współautorką i prowadzącą uroczystość otwarcia pamiętnego szczecińskiego finału The Tall Ships Races 2013, a w lutym, pragnąc niezależnie realizować swoje kolejne projekty, powołała do działalności Stowarzyszenie Jacht Klub COŻ im. Kazimierza ,,Kuby” Jaworskiego. Wśród wielu celów działania tego stowarzyszenia na czoło wysuwa się dążenie do zbudowania żaglowca dla realizacji idei “sail training” – wychowania młodzieży na pokładach takich jednostek w rejsach morskich.

11 listopada 2015 zainicjowała akcję wspólnego śpiewania Hymnu do Bałtyku. Na akcję odpowiedziała ogromna rzesza miłośników od Sitzbergenu po Antarktydę i Nową Zelandię. Na początku 2021 roku ukazał się jej ,,Osobisty Poczet Ludzi Morza” – jako subiektywny wybór nieżyjących bohaterów Polski morskiej, od czasu zaślubin z morzem do współczesności.

Na blisko trzy lata (2009 – 2012) wyprowadziła się do Kołobrzegu, gdzie m.in. z powodzeniem zajmowała się organizacją koncertu poświęconego Januszowi Sikorskiemu, mającego miejsce podczas X Spotkań Polskich Miast Hanzeatyckich. Współpracowała również z “Gazetą Kołobrzeską”. W Kołobrzegu też zakończył się jej ziemski życiowy rejs.

Kapitan Marek Padjas Grotmaszt Bractwa kaphornowców uhonorowany Nagrodą Przyjaznego Brzegu

Uroczystość wręczenia nagród miała miejsce na scenie na Bulwarze Filadelfijskim w dniu 14 sierpnia 2021 r. podczas piątego Festiwalu Wisły, który stanowi największy w Polsce zlot tradycyjnych łodzi i statków rzecznych. Festiwal angażuje kolejne nadwiślańskie miejscowości, co wyróżnia jego specyfikę i unikalność. Podczas imprezy prezentowane są tradycyjne łodzie oraz statki wiślane, nadwiślańska kultura, tradycja i rzemiosło. Wśród laureatów XVII edycji Nagrody Przyjaznego Brzegu znalazł się kapitan Marek Padjas Grotmaszt bractwa Kaphornowców za nieszablonowe przedsięwzięcia realizowane na rzekach i oceanach. Nagrody wręczali: Andrzej Gordon, pomysłodawca konkursu, Wojciech Skóra, dyrektor Centrum Turystyki Wodnej PTTK, Janusz Marek Taber, sekretarz generalny Polskiego Związku Żeglarskiego.

Konkurs o Nagrodę Przyjaznego Brzegu organizowany jest przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze we współdziałaniu z Polskim Związkiem Żeglarskim i innymi partnerami pod Honorowym Patronatem Ministra Sportu i Turystyki.

Celem konkursu jest kształtowanie w społecznej świadomości wartości polskich wód i znaczenia właściwego zagospodarowania ich brzegów z myślą o wodniakach. Polega na honorowaniu osób fizycznych i prawnych, których koncepcje i działania najlepiej służą temu celowi. Oceniane są zarówno duże inwestycje wodne i nadwodne, w tym wspierane ze środków regionalnych, krajowych i międzynarodowych, jak i inwestycje małe, niezależnie od źródeł finansowania i form własności, a także przedsięwzięcia o charakterze niekomercyjnym i promocyjnym. Wspólnym mianownikiem tych podmiotów jest miłość do turystyki wodnej, poszanowanie przyrody, zrównoważony rozwój oraz działania na rzecz lokalnych społeczności.

Morski szlakiem Polonii cz. 2

Mira Urbaniak – Ale na morzu

Kapitan Tadeusz Natanek odebrał Nagrodę Grotmaszta Bractwa Kaphornowców

Otwarcie sezonu żeglarskiego to symboliczny ceremoniał organizowany w celu integracji środowiska wodniaków: żeglarzy, motorowodniaków, kajakarzy oraz wszystkich innych osób, którym bliskie jest morze i woda. Na stałe wpisało się już w kalendarz imprez Kołobrzegu. Marina Solna to doskonałe miejsce by je celebrować. Tegoroczny sezon żeglarski został otwarty 5 czerwca. Obecni byli parlamentariusze, przedstawiciele samorządów, władz administracyjnych, gospodarki morskiej, klubów żeglarskich, uczniowie Zespołu Szkół Morskich ze sztandarem, Zespołu Szkół im. Macieja Rataja z Gościna. To oni zaciągnęli warty na posterunkach honorowych, przy maszcie flagowym i pomniku ,,Kołobrzeskim Żeglarzom na Wiecznej Wachcie’’. Gabriela Antos prezes kołobrzeskiej Ligi Morskiej i Rzecznej w imieniu gospodarzy przywitała zebranych. Przypomniała, że w tym roku najstarszy kołobrzeski klub żeglarski JCM Joseph Conrad obchodzi 65. lecie powstania. Następnie głos zabrała Anna Mieczkowska prezydent Kołobrzegu. Podkreśliła, że Marina Solna jest znaczącym miejscem na żeglarskiej mapie nie tylko Polski ale i Morza Bałtyckiego. Do Kołobrzegu zawijają jachty z najdalszych zakątków świata. Ceremonię otwarcia sezonu przeprowadził komandor Marek Padjas – Grotmaszt Bractwa Kaphornowców. Po wybiciu szklanek do masztu flagowego podszedł poczet flagowy. Przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego biało czerwona bandera powędrowała na top masztu. Po tym doniosłym momencie padły ,,sakramentalne” słowa ,, Sezon żeglarski 2021 uważam za otwarty”. Przyszedł czas na podziękowania i nagrody. Bractwo Kaphornowców to stowarzyszenie żeglarzy, którzy osiągnęli najwyższy stopień wtajemniczenia. Dotarli w to najbardziej magiczne miejsce, tzw. ,,Żeglarski Mount Everest – Przylądek Horn”. Po raz pierwszy w historii, nie w Gdańsku, ale w Kołobrzegu nagroda Grotmaszta Bractwa Kaphornowców powędrowała do kapitana Tadeusza Natanka. W minionym roku w czasie pandemii na katamaranie ,,Promyk” razem z rodzinną załogą pokonali trasę z Toronto do Europy. Musieli zmagać się nie tylko ze sztormami, ale przede wszystkim z nową sytuacją sanitarno – epidemiologiczną, ograniczeniami żeglugi, zamkniętymi portami.  Wyróżnieni otrzymali również kołobrzeskie pamiątki –  ,,Kronikę Kołobrzeską” autorstwa dr Hieronima Kroczyńskiego.

Ceremonia otwarcia sezonu żeglarskiego zakończyła się złożeniem wiązanek kwiatów przy Pomniku Kołobrzeskim Żeglarzom na Wiecznej Wachcie.

Po części oficjalnej jednostki pływające wypłynęły na redę portu.  ,,Sezon żeglarski 2021 otwarty  – dobrych wiatrów i stopy wody pod kilem”.

Zdjęcia Zbigniew Krzysztofiak, Kazimierz Ratajczyk

Nagroda im. Kapitana Leszka Wiktorowicza wręczona

Nagroda im. Kapitana Leszka Wiktorowicza została ustanowiona w celu uhonorowania wyjątkowych dokonań żeglarskich, osiągnięć w dziedzinie wychowania morskiego młodzieży lub kształtowania świadomości morskiej.

Ustanowili ją spadkobiercy kpt. ż.w. Leszka Wiktorowicza, Miasto Gdynia, Stowarzyszenie Bractwo Kaphornowców i Press Club Polska. Nagroda jest przyznawana co roku za osiągnięcie z roku poprzedniego, a jej laureatem może być osoba fizyczna, grupa osób fizycznych, osoba prawna lub jednostka organizacyjna.

Kapituła przyznaje także, w niektórych latach, nagrody specjalne, za osiągnięcia wykraczające poza ramy roku danej edycji.

28.05.2021 Gdynia

Po raz pierwszy nagroda została wręczona w roku 2012.

Laureaci nagrody 2021: kapitan Adam Wiśniewski – Fundacja Ocean Marzeń

Laureat Nagrody Specjalnej 2021 – Uniwersytet Morski w Gdyni

28.05.2021 Gdynia

 

Wręczenie nagrody odbyło się w Muzeum Miasta Gdyni, nieopodal miejsca, w którym cumuje „Dar Młodzieży”. To dla mnie szczególnie miejsce, bo tędy mój ojciec codziennie szedł do pracy na „Dar Młodzieży”, jeśli ten akurat był w Gdyni. Tata potrafił zaszczepić w młodych ludziach miłość do żagli. Jestem tego przykładem – ja też się znalazłem na morzu, bo wziął mnie kiedyś w rejs. Moja córka z kolei jest instruktorem żeglarstwa – wspominał patrona nagrody jego syn, kpt. ż.w. Mariusz Wiktorowicz, przewodniczący kapituły.

Wyłaniając laureatów szukamy takich elementów ich działalności, by honorować i nagradzać tych, którzy w kolejnych latach zrobili coś szczególnego, popularyzując kulturę morską, bo to jest istota tej nagrody. A morze zobowiązuje do tego, by pamiętać o jego bohaterach i szczególnych postaciach – podkreślił prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, podsumowując 10 edycji nagrody.

Kapitan Wiktorowicz to wielkie żaglowce. Dwa najbardziej znane polskie to „Dar Pomorza” i „Dar Młodzieży”. Na pokładzie pierwszego w 1937 opłynął świat wraz z załogą Konstanty Maciejewicz, na pokładzie drugiego – w 1988 roku – kpt. Leszek Wiktorowicz. Obaj w tych rejsach opłynęli przylądek Horn. Dotarcie  w to miejsce to honor i zaszczyt dla członków załogi, ale jeszcze większy – dla kapitana. Wszyscy, którzy są związani z Polską morską mają na swojej nawigacyjnej mapie życia kurs na Horn – jedni docierają na ten prawdziwy, dla drugich może to być inny ważny cel – podkreślił Gromaszt Bractwa Kaphornowców kpt. Marek Padjas.

Laureatami tej nagrody byli wspaniali ludzie, którzy prowadzili niezwykłe rejsy, realizowali ambitne projekty żeglarskie, wygrywali prestiżowe regaty. Każdy z nich może być wzorem cech dobrego kapitana i wychowawcy młodego pokolenia. W tym roku do ich grona dołączył kapitan Adam Wiśniewski, fundator i prezes Fundacji Ocean Marzeń. Kapitan jest pomysłodawcą Młodzieżowego Programu Edukacji Żeglarskiej, który skupia działania na odkrywaniu wśród chłopców i dziewcząt z Rodzinnych Domów Dziecka i Domów Dziecka ich silnych stron, tak by w życiu codziennym realizowali marzenia i osiągali zamierzone cele. Służy temu program, którego głównym elementem są rejsy morskie i śródlądowe. Mimo ograniczeń epidemicznych działalność programu nie została przerwana – mówił o nagrodzonym członek kapituły nagrody, red. Waldemar Heflich.

To nagroda dla całego zespołu fundacji. Dziękuję, że nasza 10-letnia praca została doceniona. Nasi podopieczni to osoby w dość trudnym nastoletnim wieku, w dodatku doświadczone przez los. Nasi instruktorzy to często wychowankowie domów dziecka i rodzin zastępczych. Oni wiedzą, jak pracować z podopiecznymi, by pokazać im, jak osiągać cele i realizować marzenia. Dzieciaki już od pierwszego dnia na pokładzie dostają ster do ręki. Pokazujemy im w ten sposób, że wielkie cele są w zasięgu ich możliwości. Ostatni rok był dla wszystkich szczególnie trudny. Wspomogliśmy naszych podopiecznych sprzętem komputerowym, ale przede wszystkim udało się nam kontynuować rejsy, dzięki wdrożeniu zasady „jeden adres-jeden jacht” – powiedział po odebraniu nagrody jej laureat kpt. Adam Wiśniewski.

Nagrodą Specjalną im. Kapitana Leszka Wiktorowicza uhonorowano Uniwersytet Morski w Gdyni za stuletnie trwanie na straży edukacji morskiej polskiego społeczeństwa. Nagrodę przyznaliśmy za kontynuowanie edukacji rozpoczętej 17.06.1920 roku dekretem o powołaniu szkolnictwa morskiego. UMG zmieniał nazwy, ale nie zmieniali się ludzie. Większość z nas ma w rodzinie osoby, które przeszły przez Państwową Wyższą Szkołę Morską, Wyższą Szkołę Morską, Akademię Morską a dziś – Uniwersytet Morski w Gdyni. Stuletnia edukacja morska odbywała się nieprzerwanie, od Tczewa do Gdyni, a czasem, jak podczas wojny, także poza granicami Polski. Dziś Uniwersytet Morski w Gdyni to dziewięć kierunków studiów i kilkadziesiąt specjalizacji – powiedziała członkini kapituły i przewodnicząca gdyńskiej rady miejskiej Joanna Zielińska.

Od samego początku byliśmy uczelnią, która dostrzegła potrzebę szkolenia na żaglowcach. Jeszcze zanim utworzono szkołę morską, podjęto decyzję o zakupie statku morskiego ochrzczonego potem imieniem „Lwów”. Mam też osobiste wspomnienie związane z patronem nagrody. Pan Kapitan Leszek Wiktorowicz był bowiem moim kapitanem. W latach 80. byłem jego osobistym asystentem. Pamiętam go jako człowieka, który miał świetne podejście do ludzi. Kiedy starałem się o funkcję dziekana wydziału nawigacyjnego, to właśnie z nim dyskutowałem o nadchodzących wyzwaniach. I to za jego namową podjąłem starania o zaszczytną funkcję rektora uczelni – powiedział odbierając nagrodę prof. dr hab. inż. kpt. ż.w. Adam Weintrit, rektor UMG.

Życzenia Wielkanocne 2021

Morskim szlakiem Polonii cz.1

10 lat temu sy Solanus (LOTTO-Bydgostia) wypływał z Valparaiso (marina Concon) na jeden z najważniejszych etapów – dookoła Nieprzejednanego Przylądka Horn…  Włodek Palmowski zmontował z całej Wyprawy Morskim Szlakiem Polonii 2010-2011 3 filmy. Oto pierwszy z nich.

Gala Rejs Roku – 5 marca 2021 w obiektywie Elżbiety Kasińskiej

Przejdź do paska narzędzi