Komunikat z dnia 26.10.2020

Siostry i Bracia Kaphornowcy.

W związku z istniejącą sytuacją sanitarno – epidemiologiczną, postępując jak rozsądny kapitan, który ma na względzie bezpieczeństwo jachtu i załogi Kapituła Bractwa Kaphornowców na zdalnym posiedzeniu podjęła uchwałę o odwołaniu ,,Jesiennego Spotkania Bractwa Kaphornowców 2020 na pokładzie SM Dar Pomorza”.

Kinga Sawicka zdobyła nagrodę ,,Menażki 2020”

Brat Hubert Latoś laureatem Honorowej Nagrody Wojewody Kujawsko-Pomorskiego

Instruktor żeglarstwa, kapitan jachtowy, który na swoim koncie ma tysiące wypraw śródlądowych i morskich – profesor Hubert Latoś, odznaczony został honorową nagrodą za wybitne osiągnięcia żeglarskie na morzu. To odznaczenie przyznawane przez wojewodę kujawsko-pomorskiego.

– Trudno wyobrazić sobie osobę, która bardziej zasługuje na to wyróżnienie – mówił wojewoda Mikołaj Bogdanowicz podczas uroczystości uhonorowania kilkudziesięcioletniej działalności Huberta Latosia na polu żeglarstwa. – Mam zaszczyt panu wręczyć tę nagrodę w dowód uznania pańskich zasług w propagowaniu yachtingu i kultury morskiej w naszym województwie. Jestem przekonany, że donośny dźwięk tego dzwonka pokładowego będzie obwieszczał światu pańskie osiągnięcia, budząc podziw, a także tęsknotę za morską przygodą wśród młodych ludzi – podkreślił wojewoda.

Inicjatorami dzisiejszej nagrody byli obecni na uroczystości członkowie Kujawsko-Pomorskiego Kolegium Kapitanów Jachtowych – kapitan Jan Zawadziński, kapitan Ryszard Szczerban i kapitan Bolesław Krystowczyk.

Kapitan jachtowy profesor doktor habilitowany inżynier Hubert Latoś uprawia żeglarstwo od 1952 r. Od 1968 r. jest Instruktorem żeglarstwa. Stopień kapitański uzyskał w roku 1971. W ramach ułatwienia rozwoju żeglarstwa morskiego w województwie, prowadził rejsy morskie szkoleniowe z załogami innych miast. Często prowadził bydgoskie jachty. Według spisu rejsów prowadzonych dla klubu Bydgostia przez kpt. E. Kunickiego był tym kapitanem, który prowadził najwięcej rejsów w klubie. Po śmierci kpt. seniora Aleksandra Kaszowskiego został wybrany przez zgromadzenie ogólne na funkcję kapitana seniora w Senioracie Kujawsko-Pomorskiego Kolegium Kapitanów Jachtowych.

– Jak to się stało, że ja zacząłem pływać po morzu… Pływałem wiele lat, prowadziłem kursy, wczasy żeglarskie na Zalewie Wiślanym, na Mazurach. Po Mazurach to mogłem z zamkniętymi oczyma pływać wtedy. No ale nie byłem nigdy na morzu. Poszedłem na morze, na Wenusie z Gryfu. Dopadł nas szkwał. Jacht się położył na wodzie, top był jakieś półtora do dwóch metrów od powierzchni wody. Leżeliśmy praktycznie na burcie. Miałem swoje stanowisko przy maszcie i jak knagowałem kliwra, i chciałem odknagować to, co zaknagowałem, to nie dałem rady, musiałem pójść po nóż, żeby przeciąć. Doszedłem wtedy do wniosku, że morze, to jest zupełnie coś innego. I zacząłem uczyć się żeglarstwa od początku (…).

Oprócz wyróżnienia wojewody, kapitan od swoich kolegów po fachu otrzymał również ręcznie wyszywaną, honorową czapkę kapitana. Jak podkreślił Hubert Latoś, swój sukces zawdzięcza także dobrym nauczycielom.

http://www.radiopik.pl/2,87661,kapitana-huberta-latosia-zycie-na-fali-prawdziwe

http://bydgoszcz.tvp.pl/49490810/hubert-latos-odznaczony

Na wieczną wachtę odszedł Zbigniew Stosio – Przyjaciel Bractwa Kaphornowców

Wszyscy straciliśmy kogoś bliskiego.
Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności, która nas obezwładnia i zabiera w nieznane.
A kiedy pojawia się kradnąc ukochaną osobę, przeszywa serce bólem i odznacza w nim swoje piętno, które przypomina nam stale jacy jesteśmy wobec niej bezsilni.

Wobec ciosu, który spadł na Rodzinę, niełatwo znaleźć słowa pociechy. Można jedynie życzyć sił do zniesienia tego bólu, który tylko czas może złagodzić. Przyjmijcie od nas wyrazy najszczerszego współczucia i zrozumienia.

Marek Padjas

Grotmaszt

Siostry i Bracia Bractwa Kaphornowców

 

Do Zbyszka. Ostatnie pożegnanie,

Milczeć czy mówić ? Są sytuacje w których milczeć by wypadało, gdyż każde słowo wydaje się nie takie, jakie chcia­łoby się wypowiedzieć. Do takich sytuacji należy dzisiejsza uroczystość. Przy trumnie naszego drogiego kolegi Zbyszka milczeć by wypadało i pogrążyć się w zadumie nad nie­przeniknioną tajemnicą życia i śmierci.

Zgromadzeni nad grobem wspominamy raz jeszcze hi­storię jego życia, opowieść, którą zna większość z nas. On odszedł z naszego grona. Nad jego głową darń zie­lona, a w nogach zimny głaz. Był naszym serdecznym ko­legą, łączyła nas bardzo specjalna przyjaźń. Był cząstką na­szych najszczęśliwszych dni. Razem pracowaliśmy, śmialiśmy się, wy­pełniali wiele długich wieczorów. Nic nigdy nie zastąpi straconego to­warzysza. Nie można stworzyć sobie starych przyjaźni. Nie ma ceny skarb tylu wspomnień, tylu trudnych godzin, tylu waśni, pojednań, po­rywów zmysłów. Takie przyjaźnie nie są do odtworzenia.

Chociaż wiemy, że śmierć jest tylko zakończeniem ziemskiej wędrówki, to jednak tak po ludzku, czujemy głęboki smutek, że już więcej nie spo­tkamy Cię na naszych życiowych morskich szlakach.

Pozostaje nam w pamięci człowiek – żeglarz. Człowiek o wyjątkowej umiejętności jednania ludzi. Pozostanie w naszej pamięci jako kapitan swojej ,,Stosiówki”. Wobec nikogo nie przeszedł obojętnie. Dbał o wszystko i wszystkich. Troszczył się o żeglarzy  jak ojciec o dzieci, najbardziej zaś o ubogich, zagubionych, bezsilnych. Kochany Zbyszku to Ty wi­działeś naszą radość i wzruszenie. To Ty pocieszałeś, wzbudzałeś na­dzieję i ocierałeś łzy.

Wielu z nas jeszcze czuje Twój mocny, serdeczny uścisk dłoni i widzi spokojną, łagodną i uśmiechniętą twarz. Te i wiele innych obrazów po­zostanie w naszej pamięci. Ale przede wszystkim pozostanie w naszych sercach całe Twoje dziedzictwo duchowe, które pozostawi­łeś po sobie. Nigdy nie zapomnimy Twoich planów i ma­rzeń, hasła co jeszcze można zrobić. To z Twoich twórczych marzeń zrodziły się takie przedsięwzięcia jak: rejsy, regaty, konkursy, gale. Jeszcze niedawno planowaliśmy Ogólnopolskie Otwarcie Sezonu Żeglarskiego w Kołobrzegu. Rozmawialiśmy o zabytkowym żaglowcu Kapitan Głowacki.

Zbyszku gdyby łzy Twoich przyjaciół miały moc przy­wracania do życia byłbyś dalej pośród nas. Gdyby nasze modlitwy miały moc wskrzeszania razem z nami radował­byś się z przypadających za dwa miesiące 73 urodzin.

Nasz Pan widać miał swój plan, powierzając Ci nowe zadania.

Żegnając Cię, drogi Zbyszku swoją wdzięczność dla Cie­bie możemy wyrazić tylko poprzez słowa:

 

Stary port się powoli układał do snu

Świeża bryza zmarszczyła morze gładkie jak stół

Stary rybak na kei zaczął śpiewać swą pieśń

Zabierzcie mnie chłopcy, mój czas kończy się.

Fiddlers Green to kraina do której zmierzają wszyscy żeglarze.

Tam delfiny figlują w wodzie czystej jak łza,

A o groźnym Hornie zapomina się tam.

Ty Zbyszku wziąłeś swój sztormiak i sweter

Oddałeś cumy na ląd.

Ostatni raz spojrzyj na swój port

Pozdrów naszych kolegów,

Powiedz, że dnia pewnego spotkamy się wszyscy tam w Fiddlers Green.

 

                                                        Kaphornowcy

Życzenia Wielkanocne Grotmaszta

Sprawozdanie Grotmaszta Bractwa Kaphornowców za okres od 01.03.2019 do 06.03.2020

2020.03.06. SPRAWOZDANIE GROTMASZTA BK 2019-2020

Nagroda Kapitana Leszka Wiktorowicza – Warszawa 8 marca 2020

WRĘCZONO NAGRODY KAPITANA LESZKA WIKTOROWICZA

2020.03.08. Nagroda Kpt. L.Wiktorowicza

W dniu 6 marca 1988 roku o godzinie 7.15 czasu statkowego został opłynięty przylądek Horn przez Dar Młodzieży dowodzony przez kapitana Leszka Wiktorowicza. W 2012 roku ustanowiona została Nagroda im. Kapitana Leszka Wiktorowicza. Organizatorami, a jednocześnie pomysłodawcami są: spadkobiercy Kapitana, Fundacja Press Club, Bractwo Kaphornowców i Miasto Gdynia. Cel to uhonorowanie wyjątkowych dokonań żeglarskich, osiągnięć w dziedzinie wychowania morskiego młodzieży lub kształtowania świadomości morskiej.

Termin wręczania nagrody zbiega się z datą opłynięcia żeglarskiego Mont Everestu. W tym roku spotkanie odbyło się 8 marca. W Hotelu Belotto w Warszawie zorganizowano Galę wręczenia nagród. Otworzył ją Jarosław Włodarczyk – prezes Press Clubu, który poinformował zebranych o decyzji jury. Tegorocznymi laureatami Nagrody im. Kapitana Leszka Wiktorowicza 2020 zostali: kapitan Bartłomiej Skwara oraz kapitanowie Ireneusz Lewandowski i Rafał Szymański. Kpt. ż.w. Mariusz Wiktorowicz, przewodniczący kapituły nagrody, syn Patrona powiedział, że jego Ojciec bezgranicznie kochał żagle i żeglugę. Był przede wszystkim wychowawcą młodego pokolenia marynarzy. Mimo swojej surowości każdy mógł liczyć na jego pomoc, a szczególnie sprawiedliwą ocenę.

Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdynia stwierdziła, że w żeglarstwie jest moc, kształtowanie charakterów, ale także pokazywanie piękna świata. Gdynia jest zawsze otwarta dla jachtów i ludzi kochających wodę i morze. Waldemar Heflich redaktor naczelny miesięcznika ,,Żagle” stwierdził: „Nagradzamy tych, którzy zarażają młodych ludzi żeglarstwem. Wszyscy nasi tegoroczni laureaci mają w tej kwestii wielkie zasługi.” Laudację laureata, kapitana Bartłomieja Skwary wygłosił komandor Marek Padjas Grotmaszt Bractwa Kaphornowców. Przypomniał, że podczas obrad kapituły kapitan Mariusz Wiktorowicz powiedział o Bartłomieju Skwarze, że zobaczył w nim swojego ojca – dlatego jestem przekonany, że nagroda ta trafi w odpowiednie ręce. Kapitule chodzi o to, by laureat kochał morze i wszystko co się na morzu dzieje – i taki właśnie jest kapitan Skwara. Nagrodę odebrał Piotr Kulczycki, armator „Fryderyka Chopina” i laureat jednej z poprzednich edycji. Kapitan Skwara przebywa w rejsie szkolnym i nie mógł opuścić jednostki.

Nagrodę Specjalną im. Kapitana Leszka Wiktorowicza otrzymali dwaj kapitanowie żeglugi wielkiej – Ireneusz Lewandowski i Rafał Szymański, dowodzący „Darem Młodzieży” w Rejsie Niepodległości. Kapituła uhonorowała w ten sposób ich wkład w powodzenie tego historycznego przedsięwzięcia, popularyzację żeglarstwa i szkolenie morskie młodzieży. Laudację wygłosiła Joanna Zielińska. Dzięki temu rejsowi prawie tysiąc osób odbyło staż morski, w tym 348 wzięło udział w Rejsie Niepodległości dzięki konkursowi. To była dla nich unikatowa okazja żeby poznać morze, żaglowiec i przeżyć wielką morską przygodę Nagrodę odebrał kpt. ż.w. Rafał Szymański. „Dar Młodzieży” powstał właśnie po to, by szkolić młodzież. Kapitan Wiktorowicz wspaniale wypełniał tę rolę. Został również odczytany list nieobecnego na uroczystości kpt. ż.w. Ireneusza Leszczyńskiego. Spotkanie było również okazją do dyskusji nad kolejnymi planami STS Fryderyka Chopina i STS Daru Młodzieży.

zdjęcia w Galerii http://bractwo-kaphornowcow.pl/nagroda-kapitana-leszka-wiktorowicza-2/

Tekst: Marek Padjas

Zdjęcia: Elżbieta KasińskaMarek Padjas

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gala Nagrody Rejs Roku – 6 marca 2020

Walne Zebranie Bractwa – Gdańsk 6 marca 2020

Przejdź do paska narzędzi